Film

Wierny ogrodnik

Nie dziwią zatem pojawiające się już w pierwszych scenach odniesienia do wojny w Iraku. Ostrą filipikę przeciw obecności obcych wojsk w tym kraju wygłasza młoda kobieta (Rachel Weisz) podczas wykładu brytyjskiego dyplomaty (Ralph Fiennes). Spór daje się jednak jakoś załagodzić u niej w domu, w łóżku. Tak poznaliśmy głównych bohaterów filmu: ona – urodzona aktywistka, którą boli każda niesprawiedliwość, on uwielbia pracę w ogrodzie i z filozoficznym spokojem spogląda na dziwności tego świata. Biorą ślub, razem wyjeżdżają do Kenii, gdzie ona zacznie się wyżywać w pracy dla ubogich.

To jednak była retrospekcja, naprawdę akcja zaczyna się bowiem inaczej: nad jeziorem w północnej części Kenii znaleziono zwłoki dwojga ludzi, białej kobiety i czarnoskórego mężczyzny. Kobietą jest znana nam aktywistka, towarzyszem jej ostatniej podróży był miejscowy lekarz. W pierwszej chwili motywy mordu nie są znane, zresztą podejrzenia padają także na męża zamordowanej, który miał powody wątpić w jej wierność. Ale „Wierny ogrodnik” to nie jest love story na tle afrykańskich krajobrazów. To trzymający w napięciu thriller polityczny, pokazujący, jak na biedzie kontynentu żerują międzynarodowe koncerny farmaceutyczne. Prawda ta zaczyna docierać do dyplomaty, kiedy dowie się o tajemniczym raporcie, nad którym pracowała żona. Teraz „ogrodnik” przeobraża się w iście romantycznego bohatera, który musi wykonać do końca swą misję, licząc się z tym, że wymaga ona najwyższej ofiary.

Reżyser Fernando Meirelles, twórca filmu „Miasto Bogów”, w którym pokazał życie brazylijskich dzielnic nędzy, w Kenii znalazł podobne pejzaże. Tym razem chciał przypomnieć widzom – gdziekolwiek film będzie pokazywany – oto skrzywdzony kontynent, o którego istnieniu reszta świata nie może zapomnieć, nawet gdyby chciała. Widok czarnoskórej dziewczynki biegnącej za samolotem, w którym mogła znaleźć schronienie, pozostanie na długo w pamięci widza.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną