Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Nekrolog dla domu

Gdy likwiduje się dom, wraz z nim lokatorzy odchodzą do innych mieszkań, podwórek, sąsiadów. Każda przeprowadzka, podpowiada znane powiedzenie, ma w sobie coś ze śmierci, ale gdy pustoszeje cała kamienica to prawie pogrzeb.

Film Ewy Borzęckiej „U nas na Pekinie” jest jak nekrolog zapisany kamerą, wspomnienie zarejestrowane w obrazach z domowego życia, które ma prawo do istnienia na obrzeżach, ale nie w samym środku stolicy, bo nie pasuje do biznesowo-handlowego centrum wielkiego, prężnego miasta.

Prawdziwi mieszkańcy Złotej 83, inaczej niż ci z serialu „Dom” (ten sam adres), raczej nie przykładali się do rozwoju kapitalizmu, tak samo opornie zresztą szła im budowa socjalizmu. Przyszła jednak pora pożegnań, nie tylko z kolejno pakującymi się ze swoim dobytkiem do ciężarówek sąsiadami, wędrującymi przeważnie do bloków, ale i z własnymi kątami, a także przeżytymi w szarych murach na Złotej dniami.

Przeszłość jest bowiem główną bohaterką tego filmu i choć została uwieczniona na taśmie filmowej, zarówno mieszkańcy przeznaczonego do rozbiórki domu, jak i widzowie tego dokumentu mają świadomość, że bezpowrotnie odeszła do historii. I już nic w tej sprawie nie da się zrobić.

U nas na Pekinie, 8 odc. serialu dok. Ewy Borzęckiej, w czwartki, godz. 23.00, TVP 1

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną