Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Sexy world

Recenzja filmu: „Dalida. Skazana na miłość”, reż. Lisa Azuelos

Kadr z filmu „Dalida. Skazana na miłość”, reż. Lisa Azuelos Kadr z filmu „Dalida. Skazana na miłość”, reż. Lisa Azuelos Luc Roux / Best Film
Dalida była nieodrodnym dzieckiem epoki kontrkultury, a zarazem, jako kobieta, ofiarą własnych złudzeń.

Dla Marion Cotillard rola Édith Piaf, słynnej francuskiej piosenkarki obdarzonej chropowatym i stosunkowo niskim głosem, okazała się przełomowa. Dla włoskiej modelki Svevy Alviti, niemającej jak dotąd szczęścia w branży filmowej, propozycja zagrania Dalidy – młodszej od Piaf o 18 lat legendarnej artystki estradowej śpiewającej w ośmiu językach – to spełnienie marzeń. Raczej bez nadziei na rozkwit kariery w podobnym stylu. Jej rola wiecznie uśmiechniętej, porównywanej do Kleopatry, niebiańsko pięknej, popularnej piosenkarki nie wymagała aż takiego poświęcenia.

Biograficzne widowisko wyreżyserowane przez Lisę Azuelos (córkę aktorki i piosenkarki Marie Laforet) to konwencjonalna produkcja. Z retrospekcjami, powierzchowną psychologią i tekstami przebojów pełniącymi funkcję komentarza życia prywatnego Dalidy. Ponieważ nie było ono usłane różami – najpierw zginął jej ojciec, potem umierali lub popełniali samobójstwa kolejni jej kochankowie – piosenkarka całą swą energię kierowała w przeciwną stronę. Zachłannie, szybko otwierała się na nowe miłości, zakochiwała i odkochiwała, uzależniając od mężczyzn, seksu oraz sławy. Dalida była nieodrodnym dzieckiem epoki kontrkultury, a zarazem, jako kobieta, ofiarą własnych złudzeń. Krytykowana za niezależność, podziwiana za wyrazisty sposób, w jaki śpiewa, rozpędzona niczym kaskaderka, gdy nie potrafiła już znieść widma samotnej starości, połknęła 120 pigułek nasennych i popiła whisky, pozostawiając na nocnym biurku pożegnalną notatkę: „Życie stało się dla mnie nie do zniesienia... Wybaczcie mi”. W filmie tego smutku nie czuć za mocno, co jedni uznają za unik, inni za wartość.

Dalida. Skazana na miłość, reż. Lisa Azuelos, prod. Francja, 127 min

Polityka 13.2017 (3104) z dnia 28.03.2017; Afisz. Premiery; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Sexy world"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pierwsza matura po deformie. Żeby zdać, trzeba szczęścia albo wielkich pieniędzy

Żeby przejść przez maturę, trzeba mieć dużo zdrowia albo spore pieniądze. A najlepiej jedno i drugie – mówią rodzice i nastolatki z pierwszego rocznika wykształconego w szkołach zreformowanych przez Annę Zalewską. Za sto dni podchodzą do trudniejszych niż dotąd egzaminów.

Joanna Cieśla
31.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną