Film

Spacer po linie

◊ ◊ ◊ ◊

Obrazy wiele łączy. Opowiadają o wzlotach i upadkach wrażliwego człowieka, o walce z nałogiem i miłości. Tłem dla biografii obu muzyków są przemiany amerykańskiej kultury.

Ray Charles stawał się artystą w czasach wielkiego ruchu emancypacyjnego Czarnych, Johnny Cash reprezentuje zaś etos białego, upokorzonego południowca, przeżywającego religijne nawrócenie.

Kanwą filmu Johna Mangolda jest związek Johnny’ego Casha i jego drugiej żony, przeciętnej pieśniarki country June Carter. Nie jest to jednak mdła love story z nachalnym morałem w stylu „miłość zwycięży wszystko”, w czym duża zasługa odtwórców głównych ról Joaquina Phoenixa i Reese Witherspoon. Oboje zostali za role w „Spacerze...” nominowani do Oscara, a Witherspoon jest nawet wymieniana wśród faworytów do tej nagrody. Co ciekawe, piosenki duetu Carter-Cash śpiewają własnymi głosami. Wyszło – mimo że poprzeczka, jeśli wziąć pod uwagę oryginalne nagrania, zawieszona była wysoko – całkiem przyzwoicie.

Fanów muzyki zza Wielkiej Wody ucieszy na pewno pojawienie się na ekranie w drugoplanowych rolach innych ikon amerykańskiej estrady: Jerry’ego Lee Lewisa (granego przez Waylona Malloya Payne’a) i Elvisa Presleya (aż nazbyt neurotyczny Tyler Hilton).

Reklama

Czytaj także

Kultura

Dlaczego książki dla młodzieży już nie uczą i nie wychowują

Ukazanie się „Księgi dla starych urwisów”, książki Krzysztofa Vargi o twórczości Edmunda Niziurskiego, to dobry powód, by zapytać, dlaczego nie ma już miejsca na literacki dydaktyzm.

Mirosław Pęczak
20.04.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną