Film

Nieodebrane połączenie

◊ ◊ ◊

W wąskiej dystrybucji pojawił się zaledwie jeden jego horror „Gra wstępna”, zresztą nietypowy dla tego autora, bo z jedną tylko rzeźniczą sekwencją. To wyrafinowane, psychoanalityczne dzieło nie igrało z odpornością widzów do tego stopnia, co inne utwory Japończyka, gromadzące nieprawdopodobne wręcz ilości okrucieństwa, perwersyjnej seksualności, dzikich gwałtów i innych okropności.

„Nieodebrane połączenie” nie jest najświeższą produkcją Miike, film został zrealizowany 3 lata temu, ale daje lepsze pojęcie o szalonej, kiczowatej wyobraźni tego reżysera. Rzecz jest o telefonach komórkowych, przez które grono bliskich przyjaciół młodej bohaterki zostaje ostrzeżone o czekającej ich śmierci. Gdy zapowiedzi kolejno się sprawdzają, piękna dziewczyna, która również otrzymuje śmiertelnego esemesa, próbuje przerwać wiszące nad nią fatum, a pomaga jej w tym przystojny młodzieniec Yamashita, prowadzący podobne dochodzenie od chwili tajemniczej śmierci siostry.

Brzmi to jak kolejna wersja „Ringu” albo „Klątwy” i tak jest w istocie, różnica polega jedynie na krwawych efektach, które fani japońskiego horroru z pewnością docenią.
 

Reklama

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną