Film

Więźniowie namiętności

Recenzja filmu: „Ana, mon amour”, reż. Călin Peter Netzer

Diana Cavallioti i Mircea Postelnicu w roli pary humanistów z problemami małżeńskimi Diana Cavallioti i Mircea Postelnicu w roli pary humanistów z problemami małżeńskimi Aurora Films / materiały prasowe
Film mówi o zatrutej miłości, zniszczeniu i emancypacji.

Bergmanowsko-psychoanalityczna wiwisekcja sekretów życia uczuciowego młodego małżeństwa – od zakochania po głęboki kryzys wywołany różnicami oczekiwań, pochodzenia społecznego, charakterów, wcześniejszych doświadczeń erotycznych oraz napiętymi stosunkami z rodzicami. Intymna historia wyniszczającego związku pary humanistów zostaje przedstawiona w formie retrospekcji snutych ni to jako sny, ni to wspomnienia na kozetce u psychoterapeuty. Wynurzenia zepchniętego do roli ofiary niedoszłego pisarza, który zrezygnowawszy z ambicji i kariery, poświęcił wszystko dla ratowania zdrowia psychicznego swojej ukochanej, nie pozwalają jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, kiedy nastąpił dramatyczny zwrot ani kto powinien bardziej poczuwać się do winy. 

Ana, mon amour, reż. Călin Peter Netzer, prod. Francja, Niemcy, Rumunia 2017, 122 min

Polityka 42.2017 (3132) z dnia 17.10.2017; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Więźniowie namiętności"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019