Recenzja filmu: „Po tamtej stronie (Toivon tuolla puolen)”, reż. Aki Kaurismäki

Solidarność
W tym pięknym filmie udzielającym lekcji empatii śmiech i wzruszenie towarzyszy do końca.
Aki Kaurismäki w nowym filmie oswaja strach przed obcym
Malla Hukkanen/Sputnik Oy/Gutek Film

Aki Kaurismäki w nowym filmie oswaja strach przed obcym

Tę pozornie lekką komedię o europejskiej odysei syryjskiego mechanika, którego cała niemal rodzina zginęła w Aleppo, powinni obejrzeć wszyscy, którzy tak ochoczo protestują przeciwko przyjmowaniu do Polski imigrantów. Film Akiego Kaurismäkiego oswaja strach przed obcym. Uświadamia także, kim są ci stygmatyzowani uciekinierzy i jak bardzo my, Europejczycy, przywykliśmy do podwójnych standardów, przyznając sobie prawa do swobodnego przemieszczania się, wyboru pracy oraz zamieszkania w każdym miejscu na naszej planecie, a odmawiając tych samych przywilejów ludziom o innym kolorze skóry czy wyznającym nieco odmienne od naszych wartości.

Budzący sympatię uchodźca (dla schematycznie myślących urzędników bezwyznaniowiec) trafia do Helsinek ukryty w kontenerowcu pod hałdami węgla, ale wcześniej przechodzi piekło kilkudniowych przesłuchań i pobić w węgierskim więzieniu oraz przyjmuje bolesną lekcję udzieloną mu przez gdańskich neonazistów. Jego celem jest uzyskanie azylu i odszukanie zaginionej w trakcie nielegalnego przekraczania granic siostry. Dla kontrastu Kaurismäki zderza jego los z poczynaniami rodowitego Fina – na swój sposób nieudacznika, a po trosze szczęściarza, który odchodzi od żony i z zarobionymi w pokera pieniędzmi zakłada nowy biznes: restaurację dla takich samych jak on outsiderów. Zanim się krzyknie, że to naiwna lewacka propaganda, warto się wczuć w łagodny, baśniowy klimat „Po tamtej stronie” przypominający chaplinowskie miniatury. Kaurismäki nie jest ideologiem, tylko humanistą z krwi i kości. Cudownie ogrywa stereotypy, bawiąc się wyobrażeniami skandynawskiego dobrobytu, którego jakoś na ekranie nie widać. Są za to nędzne portowe zaułki, wykorzystywani i nieopłacani miesiącami pracownicy, a także mało przyjazna policja pilnująca, by jak najszybciej odprawiać z wilczym biletem niechcianych przybyszów. W tym pięknym filmie udzielającym lekcji empatii śmiech i wzruszenie towarzyszy do końca. Ale przyjemnie nie jest.

Po tamtej stronie (Toivon tuolla puolen), reż. Aki Kaurismäki, prod. Finlandia, Niemcy 2017, 96 min

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną