Recenzja filmu: „Pewnego razu w listopadzie”, reż. Andrzej Jakimowski

Otwórz oczy
Twórcy nie brakuje odwagi w podejmowaniu węzłowych, drażliwych problemów ani konsekwencji i nonkonformizmu w ich rozwiązywaniu.
Agata Kulesza i Grzegorz Palkowski w roli rodziny eksmitowanej.
materiały prasowe

Agata Kulesza i Grzegorz Palkowski w roli rodziny eksmitowanej.

Andrzej Jakimowski, autor magiczno-realistycznych przypowieści („Zmruż oczy”, „Sztuczki”, „Imagine”), nakręcił swój pierwszy zaangażowany społecznie film, którego bohaterem jest ludzka krzywda. Lub – jak kto woli – niedoskonała współczesna Polska z jej nierównościami ekonomicznymi, wykluczeniem, uderzającą biedą, nienawiścią i przybierającymi na sile ruchami neofaszystowskimi. Trochę w stylu kina moralnego niepokoju. Bez efekciarstwa. Bez skłonności do melodramatyzmu, sentymentalizmu, retoryki. Za to z pasją, osobistym zaangażowaniem i poetycką aurą równoważącą wyraźnie krytyczny, publicystyczny ton.

Zgaszona, obładowana tobołami, nienaturalnie postarzona Agata Kulesza wciela się w „Pewnego razu w listopadzie” w eksmitowaną z warszawskiej kamienicy samotną nauczycielkę z dobrego, przedwojennego inteligenckiego domu. Zepchnięta na dno, pozbawiona środków do życia bohaterka szuka schronienia w ośrodkach pomocy społecznej, nocuje na działkach i opiekuje się psem przybłędą. Jej subtelny syn, student prawa (Grzegorz Palkowski), dorabia w warsztacie samochodowym, w końcu ląduje w śródmiejskim squacie – reducie bezdomnych, atakowanej przez agresywnych uczestników Marszu Niepodległości. Dramaturgia nie jest mocną stroną filmu. Liczą się skryte pod chaotyczną materią aktualności ważne pytania. Dokąd zmierza dumna Polska? Kim jesteśmy jako społeczeństwo? Jakimi wartościami kierują się Polacy? Dlaczego władza toleruje i sama stosuje przemoc wobec bezbronnych obywateli? Jakimowskiemu nie brakuje odwagi w podejmowaniu węzłowych, drażliwych problemów ani konsekwencji i nonkonformizmu w ich rozwiązywaniu. Ale to raczej znaczony dobrymi intencjami pospieszny szkic, odwołujący się do serca i solidarności widza, niż wyważona i pogłębiona psychologicznie diagnoza społeczna.

Pewnego razu w listopadzie, reż. Andrzej Jakimowski, prod. Polska 2017, 92 min

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną