Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Modigliani – pasja tworzenia

◊ ◊ ◊

Film koncentruje się na ostatnich latach życia włoskiego twórcy, a więc czasach, gdy trawiony przez gruźlicę, alkoholizm i narkotykowe uzależnienie praktycznie gasł w oczach. Grający go Andy Garcia bardzo starał się wejść w skórę artysty przeklętego. I pewnie by mu się udało, gdyby schudł ze 20 kilo...

Ale też twórcom filmu chyba niespecjalnie zależało na historycznej prawdzie. Dowolnie żonglują faktami, rozbudowują jedne wątki (związek artysty z Jeanne Hebuterne i konflikt z Picassem), pomijają zaś te, które nie pasują do konwencji (Modigliani jako nałogowy podrywacz – nie wspominają nawet, że miał syna). Zaś z filmowego, pełnego dramatycznych wydarzeń, ostatniego dnia życia artysty (wizyta w urzędzie stanu cywilnego, pobicie przez nieznanych sprawców, konkurs malarski) prawdziwy jest tylko jeden fakt: że malarz rzeczywiście umarł. Trudno więc uznać ów obraz za rzetelną opowieść biograficzną i miłośników sztuki z pewnością rozczaruje.

Natomiast ma szanse zachwycić zwolenników kina typu love story. Nastrojowe kadry, sentymentalne powroty do lat dzieciństwa i chwytające za serce wydarzenia mnożą się jak króliki, a następujące po sobie wzruszające finałowe sceny sprawiają, że nawet najbardziej nieczuły i cyniczny widz sięgnie w końcu po chusteczkę, by otrzeć łzy.

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną