Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

W rytmie serca

◊ ◊ ◊ ◊

Wschodząca gwiazda francuskiego kina Romain Duris („Smak życia”, „Exils”) gra tu ambitnego, wrażliwego handlarza nieruchomości, próbującego w paryskim półświatku twardo walczyć o swoje. Szemrane interesy z frustratami, straceńcami oraz mafią wystawiają jego idealizm na ciężką próbę, a trudna relacja z wymagającym opieki ojcem-tyranem (Niels Arestrup) pogłębia w nim tylko chęć ucieczki do wymarzonego lepszego świata. Okazją do radykalnej zmiany staje się przypadkowe spotkanie z pianistą, byłym nauczycielem i menedżerem jego zmarłej matki, który nieoczekiwanie proponuje mu przesłuchanie w filharmonii.

Pomimo mocno naciąganej fabuły (trudno uwierzyć, by w wymachującym kijem bejsbolowym bezwzględnym biznesmenie obudziła się nagle dusza artysty) w filmie jakoś nie czuje się fałszu. Spora w tym zasługa starannej reżyserskiej roboty Audiarda, który skupił uwagę na emocjonalnej metamorfozie bohatera, a ponadto umiejętnie dostosował realia amerykańskiego pierwowzoru do francuskiej rzeczywistości (film stanowi remake kultowego kryminału „Fingers” Jamesa Tobacka sprzed prawie 30 lat z Harveyem Keitelem w roli głównej).

Sukces filmu Audiarda nie byłby jednak pełny i przekonywający, gdyby nie perfekcyjna gra samego Durisa, który z oddaniem, nie popadając w skrajności, zbudował intrygujący portret delikatnego, idącego za głosem serca człowieka.

Reklama

Czytaj także

Kultura

Zofia Posmysz – nikt w taki sposób jak ona nie napisał o Auschwitz

Te książki najlepiej czytać razem: wywiad rzekę z Zofią Posmysz „Królestwo za mgłą” i jej wznowioną powieść – arcydzieło „Wakacje nad Adriatykiem”. Zofia Posmysz zmarła 8 sierpnia 2022 r. w wieku 98 lat w hospicjum w Oświęcimiu.

Justyna Sobolewska
08.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną