Recenzja filmu: „Do zobaczenia w zaświatach”, reż. Albert Dupontel

Strzał w szczękę
Oszustwa w „Do zobaczenia w zaświatach” mają tak skomplikowaną strukturę, że akcja filmu traci na przejrzystości.
Maski, które w filmie nosi Péricourt są poza wszystkim także ciekawym nawiązaniem do twórczości Marcela Breuera, Oskara Schlemmera i współczesnego francuskiego artysty Kadera Attii.
Aurora Films/materiały prasowe

Maski, które w filmie nosi Péricourt są poza wszystkim także ciekawym nawiązaniem do twórczości Marcela Breuera, Oskara Schlemmera i współczesnego francuskiego artysty Kadera Attii.

Czarna komedia reżysera i aktora Alberta Dupontela to adaptacja nagrodzonej Goncourtami powieści Pierre’a Lemaitre’a o trzech weteranach pierwszej wojny światowej, którzy zostają oszustami finansowymi. Albert Maillard (Dupontel), jeden z nich, opowiada historię, która rozpoczęła się we francuskich okopach w końcówce wojny, gdy sadystyczny porucznik Pradelle (Laurent Lafitte) wysłał swoich żołnierzy na pewną śmierć. Ta część filmu poraża: wybuchy szrapneli, świszczące kule i bomby, latające i rozrywane ciała. Trzeci z głównych bohaterów, uzdolniony rysownik i zbuntowany syn bankiera Edouard Péricourt (Nahuel Pérez Biscayart) traci wtedy część szczęki. Po wojnie cyniczny Pradelle zbija fortunę na oszustwach przy pochówku zabitych żołnierzy, a Péricourt i Maillard, porzuceni przez państwo wojenni weterani, wymierzają sprawiedliwość na własną rękę.

Oszustwa w „Do zobaczenia w zaświatach” mają tak skomplikowaną strukturę, że akcja filmu traci na przejrzystości, nie pomagają też fabularne skróty. Pozostaje seria udanych, chaplinowskich gagów i celna krytyka tego, jak Francja obeszła się z czterema milionami okaleczonych weteranów. Brakowało rozwiązań systemowych dla ludzi, którzy przez to nie mieli szans na powrót do społeczeństwa i normalne życie. Maski, które w filmie nosi Péricourt są poza wszystkim także ciekawym nawiązaniem do twórczości Marcela Breuera, Oskara Schlemmera i współczesnego francuskiego artysty Kadera Attii. Attia, zajmujący się wątkiem naprawy i zmiany, tworzy na podstawie archiwalnych zdjęć modele zniekształconych twarzy wojennych inwalidów. A jego rzeźby, które znajdują się w kolekcji Muzeum Sztuki Nowoczesnej, pokazywane były ostatnio na Open’erze.

Do zobaczenia w zaświatach (Au revoir là-haut), reż. Albert Dupontel, prod. Francja, 113 min

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną