Film

Partyjka

Recenzja filmu: „Bajecznie bogaci Azjaci”, reż. Jon M. Chu

Constance Wu czaruje jako Rachel. Constance Wu czaruje jako Rachel. Warner Bros. Entertainment / materiały prasowe
Serwowana w filmie pornografia luksusu: pięknych ogrodów i domów, prywatnych helikopterów i wysp, choć przyjemna dla oka, służy też poważniejszym celom.

Inteligentna i zabawna komedia romantyczna, której najbardziej wzruszająca scena to partyjka madżonga między dwiema kobietami: Eleanor (Michelle Yeoh), czyli matką Nicka (Henry Golding), czujnie pilnującą dobrego imienia i pieniędzy singapurskiej rodziny, oraz Rachel (Constance Wu), dziewczyną Nicka, nowojorską profesor ekonomii. Rachel, która pierwszy raz przyjeżdża do Singapuru poznać rodzinę swojego chłopaka, jest pragmatyczna, wrażliwa, moralna, ale nadal niewystarczająco dobra dla wyzłośliwiającej się Eleanor.

Niestety, scenariusz nie opiera się tylko na dynamice ich relacji i dokłada filmowi Chu zbyt dużo wątków pobocznych i nierozwiniętych dobrze postaci. Serwowana w nim pornografia luksusu: pięknych ogrodów i domów, prywatnych helikopterów i wysp, choć przyjemna dla oka, służy też poważniejszym celom. „Bajecznie bogaci Azjaci” pokazują różnicę między chińskimi rodzinami, które od setek lat żyją w Azji dostatnio, kultywując swoje tradycje, a tymi, które w tym czasie za lepszym życiem musiały emigrować do Stanów Zjednoczonych, przez co ich dzieci, takie jak Rachel, są trochę odcięte od własnej kultury. I teraz nie zawsze czują się w Azji jak u siebie. Film przyjmuje perspektywę Rachel, którą Wu zagrała w czarujący i wzruszający sposób.

Bajecznie bogaci Azjaci (Crazy Rich Asians), reż. Jon M. Chu, prod. USA, 121 min

Polityka 35.2018 (3175) z dnia 28.08.2018; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Partyjka"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną