Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Film

Zanim sami polecimy

Recenzja serialu: „Planety”, reż. Stephen Cooter Martin Johnson

„Planety”, reż. Stephen Cooter Martin Johnson „Planety”, reż. Stephen Cooter Martin Johnson BBC
Kolejna wspaniała seria dokumentalna produkcji BBC.

Po zbadaniu ekosystemów ziemskich przyszła pora na spojrzenie na naszą planetę z dystansu, eksplorację ekosystemu kosmicznego. Bohaterem najnowszej serii, która pod względem merytorycznym, realizacyjnym i dramaturgicznym nie ustępuje swoim poprzedniczkom, jest Układ Słoneczny – Słońce, osiem planet, księżyce i asteroidy oraz zależności, jakie je łączą. Davida Attenborough z powodzeniem zastępuje tym razem w roli oprowadzacza prof. Brian Cox, brytyjski fizyk cząstek elementarnych i popularyzator nauki. Akcja dzieje się w kosmosie, który poznajemy dzięki materiałom zdobytym przez kolejne sondy wysyłane przez NASA oraz ziemskie, widowiskowo „podrasowane” dzięki użyciu nowoczesnych technologii „ekwiwalenty” krajobrazów Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna i księżyców. Międzyplanetarne kolizje pokazywane są w konwencji kina katastroficznego, zmiany układu planet wobec Słońca skutkujące powstawaniem albo znikaniem warunków dających nadzieję na rozwój życia – to z kolei wielkoformatowy dramat. Obok przystępnie i atrakcyjnie podanej wiedzy o naszej części wszechświata serial w oryginalny sposób podejmuje kwestię istnienia życia poza Ziemią i przedstawia ciekawą teorię dotyczącą tego, jakie ciało niebieskie mogłoby się stać w przyszłości zapasowym domem dla Ziemian.

Planety (The Planets), BBC Earth, 5 odcinków, co tydzień od 17 czerwca (są powtórki)

Polityka 26.2019 (3216) z dnia 25.06.2019; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Zanim sami polecimy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Każde „nie” to głos szatana. Przemoc księży egzorcystów wychodzi na światło dzienne

W czasie śledztwa zamiast skupić się na tym, że odebrano mi wolność i molestowano, zajmowano się udowodnieniem, czy umiem mówić po aramejsku. Gdyby zmienić słowa „oprawca ksiądz” na „oprawca mężczyzna”, optyka na to, co się stało, byłaby zupełnie inna – mówi Irena, egzorcyzmowana wbrew woli przez kilkunastu księży.

Agata Szczerbiak
13.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną