Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

16 przecznic

◊ ◊ ◊

Zanim to jednak nastąpi, musi jeszcze wykonać awaryjnie bardzo proste zadanie – mianowicie przetransportować drobnego przestępcę z aresztu do sądu, oddalonego o tytułowe „16 przecznic”, gdzie ów ma zeznawać jako świadek. Wydawać by się mogło – nic prostszego. Ale jak widzieliśmy już w niejednym filmie sensacyjnym, takie łatwe zadania okazują się nieraz najpoważniejszą misją w życiu. Tak będzie i w tym wypadku.

Kiedy detektyw zatrzymuje samochód, by w pobliskim sklepie nabyć butelkę upragnionego trunku, ktoś próbuje strzelać do powierzonego mu aresztanta. To dopiero początek serii nieprzewidzianych zdarzeń, z którymi przyjdzie się zmierzyć skacowanemu stróżowi prawa. Mimo lekkiego zamroczenia szybko się zorientuje, iż najmniej może liczyć na policjantów, którym z jakichś ważnych powodów (wkrótce dowiemy się szczegółów) zależy na tym, aby świadek nie dotarł do celu. Najbardziej zaś na świadka. I ta zmieniająca się relacja jest ładnie pokazana, gorzej z resztą.

Reżyserem filmu „16 przecznic” jest renomowany Richard Donner (m.in. „Omen”, „Zabójcza broń”), który chyba przecenił drugorzędny scenariusz. Bruce Willis też nie zaliczy tego występu do swoich sukcesów. Najlepszy jest grający świadka raper Mos Def, który „kradnie” film największemu twardzielowi amerykańskiego kina.

Na szczęście za taki wyczyn nic mu nie grozi. 
 

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek: duet lewicy na eksport? Aż tak różowo nie jest

Grający teraz głównie na siebie i swego partnera Robert Biedroń coraz bardziej ciąży swojej formacji. I choć na lewicy mówi się o kolejnym projekcie zjednoczeniowym, stanie się to zapewne bez Biedronia i Śmiszka, którzy ponoć mają inne plany na życie.

Rafał Kalukin
17.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną