Film

Konwicki i Wajda

◊ ◊ ◊ ◊ ◊

Te dwa dramaty wydane obecnie na DVD uchodziły na przełomie lat 50. i 60. za przełomowe. Głównie z powodu niezgodnego z gomułkowskim duchem obrazu miłosnych relacji młodych Polaków. Owa śmiałość obecnie nikogo już nie razi, oba filmy mogą teraz oglądać nawet dzieci. Ale zapisana w nich poezja oraz opis obyczajów pokolenia bitników pozostają zdumiewająco świeżym świadectwem tamtych czasów.

Ponadto godne przypomnienia są tu wybitne aktorskie kreacje: Jana Machulskiego w roli błędnego rycerza szukającego na dzikiej plaży miłości swego życia i dojrzałej, przeżywającej w filmie utratę najbliższych Ireny Laskowskiej („Ostatni dzień lata”). A także przefarbowanego na blond Tadeusza Łomnickiego w roli lekarza jazzmana jeżdżącego w elastycznych skarpetkach na skuterze po zaułkach pięknie odbudowanej warszawskiej Starówki i – jak pisano – promieniującej wewnętrznym blaskiem Krystyny Stypułkowskiej („Niewinni czarodzieje”).

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Prof. Ewa Łętowska o sztuce godzenia się z nieuniknionym i przemijaniu

Prof. Ewa Łętowska o przemijaniu i przygotowaniach do śmierci. I o tym, co nas jeszcze w Polsce może czekać.

Violetta Krasnowska
08.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną