Film

Pod wybiegiem dla lwów

Recenzja filmu: „O zwierzętach i ludziach”, reż. Łukasz Czajka

„O zwierzętach i ludziach”, reż. Łukasz Czajka „O zwierzętach i ludziach”, reż. Łukasz Czajka Studio Barka / materiały prasowe
Antonina i Jan Żabińscy prowadzili przed wojną warszawskie zoo.

Podczas okupacji na terenie ogrodu – zamienionego przez Niemców w farmę świń – ukrywali Żydów. Żabińska opisała to w książce „Ludzie i zwierzęta”, a dwa lata temu ta kobieca narracja posłużyła za podstawę do amerykańskiej wysokobudżetowej ekranizacji „Azyl”. Teraz wykorzystał ją w swoim skromniejszym dokumencie Łukasz Czajka. Ciekawie wybrzmiewają czytane tu przez Marię Pakulnis spostrzeżenia Antoniny i nagrania z jej żyjącą córką. Teresa Żabińska ogląda po raz pierwszy ujęcia ze swojego wczesnego dzieciństwa, spędzonego z zaprzyjaźnioną wydrą w domu znajdującym się na terenie zoo. Te i inne archiwalne zdjęcia bardzo dobrze zmontował Jakub Piątek. Towarzyszy im – zawsze ciekawa – muzyka Marcina Maseckiego. A wartość dodana tej historii to wzruszające wspomnienia Moshe Tirosha, wówczas sześcioletniego chłopca, syna żydowskiego boksera, który w podziemiach opuszczonego wybiegu dla lwów spędził z rodziną kilka miesięcy.

O zwierzętach i ludziach, reż. Łukasz Czajka, prod. Polska 2019, 70 min

Polityka 36.2019 (3226) z dnia 03.09.2019; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Pod wybiegiem dla lwów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną