Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Jak improwizacja

Recenzja filmu: „Ikar. Legenda Mietka Kosza”, reż. Maciej Pieprzyca

„Ikar. Legenda Mietka Kosza”, reż. Maciej Pieprzyca „Ikar. Legenda Mietka Kosza”, reż. Maciej Pieprzyca Next Film
Film nie jest typową biografią kręconą w hołdzie wielkiemu artyście.

„Nie był pomnikiem, tylko normalnym facetem ze swoimi licznymi zaletami i wadami. Muzycy go podziwiali, ale się go bali” – deklaruje reżyser Maciej Pieprzyca. I dokładnie w ten sposób, wraz ze swoją samotnością, nałogami oraz brakiem miłości, jawi się w jego filmie genialny pianista Mieczysław Kosz. Buntownik z zamojskiej wsi, podążający za swoimi marzeniami, który chciał grać jazz, żyć po swojemu – mimo choroby i nieopuszczającego go pecha. Gra go fenomenalnie Dawid Ogrodnik, też swego czasu pianista, który inspiracji do tej roli szukał w występach najlepszych, m.in. Keitha Jarretta i Billa Evansa. „Ikar”, nagrodzony w Gdyni m.in. Srebrnymi Lwami za zdjęcia, muzykę i kreację aktora, nie jest typową biografią kręconą w hołdzie wielkiemu artyście.

To refleksyjna, nerwowa, skomponowana niczym improwizacja jazzowa opowieść o niewidomym, zapomnianym dziś muzyku, który zginął tragicznie 46 lat temu. Pieprzyca prowadzi fabułę dygresyjnie, wielotorowo, wracając i rozwijając główny wątek: pasji do muzyki zamykającej bohaterowi dostęp do bliskości z ludźmi. Skupia się również na losach innych gwiazd (Adama Makowicza świetnie zagrał Piotr Adamczyk), tworząc słodko-gorzką, intymną panoramę zmarnowanych talentów peerelowskiego skansenu.

Ikar. Legenda Mietka Kosza, reż. Maciej Pieprzyca, prod. Polska, 119 min

Sylwetkę Mietka Kosza przedstawiamy w tekście Mirosława Pęczaka: Grając, widzę.

Polityka 42.2019 (3232) z dnia 15.10.2019; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak improwizacja"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Kaczyński się pozbierał, złapał cugle, zagrożenie nie minęło. Czy PiS jeszcze wróci do władzy?

Mamy już niezagrożoną demokrację, ze zwyczajowymi sporami i krytyką władzy, czy nadal obowiązuje stan nadzwyczajny? Trwa właśnie, zwłaszcza w mediach społecznościowych, debata na ten temat, a wynik wyborów samorządowych stał się ważnym argumentem.

Mariusz Janicki
09.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną