Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Film

Telemorele

◊ ◊ ◊ ◊

Scenariusz telenowel dla telewizji publicznej i prywatnej” jest satyrą podwójną. Na telewizję, serwującą nam jakąś absurdalną, niemożliwą do strawienia papkę, a zarazem na przyssanych do telewizorów widzów, którym wszystko jedno, co leci. Obchodzący przed kilkoma dniami 85 urodziny pisarz po raz kolejny wykazał się bezbłędnym słuchem na rzeczywistość, przy czym nie stawia się w pozycji sumienia narodu, nie osądza i nie moralizuje.

Tą drogą podążyli reżyser telewizyjnej wersji tekstu Piotr Łazarkiewicz i grający wszystkie role – wskazani zresztą przez samego Różewicza – aktorzy: Jan Peszek i Maria Peszek.

Natężenie kiczu w składających się na „Trelemorele” scenkach: w basenie, w którym przekomarzają się doskonale zapowiadająca się aktorka (zarazem striptizerka, fryzjerka itd.) i biznesmen, w „toalecie – damsko-męskiej – pełnej luster i pedofilów” czy parodii uroczystych telewizyjnych gal i wręczów, obowiązkowo uświetnianych przez przebrzmiałe zachodnie gwiazdy, jest tak wielkie, że bolą zęby, jednocześnie jednak można odnieść wrażenie, że poziom naprawdę nadawanych przez telewizję programów przekracza tylko w niewielkim stopniu. Jeśli w ogóle. Brawo dla telewizji za poczucie humoru na własny temat.

Trelemorele, Tadeusz Różewicz, reż. Piotr Łazarkiewicz, Studio Teatralne Dwójki, emisja 15 października
 

Reklama

Czytaj także

Archiwum Polityki

Niepokorni

Historię PRL odmierza kilka dat społecznych protestów przeciw ludowej władzy, zwykle brutalnie lub krwawo tłumionych. W 1956 r. – czerwiec, w 1968 r. – marzec, w 1970 r. – grudzień, w 1976 r. – znów czerwiec... I gdyby nie tamte zdarzenia sprzed 30 lat, nie byłoby pewnie sierpnia 1980 r. i wyjątkowej polskiej drogi do wolności.

Marcin Kołodziejczyk
13.05.2006
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną