Film

Kraj, w którym straszy

Recenzja filmu: „W lesie dziś nie zaśnie nikt”, reż. Bartosz M. Kowalski

„W lesie dziś nie zaśnie nikt”, reż. Bartosz M. Kowalski „W lesie dziś nie zaśnie nikt”, reż. Bartosz M. Kowalski Michał Chojnacki
Las, w którym straszy i giną młodzi ludzie, to metafora zdegenerowanego kraju rządzonego przez dwa bliźniacze potwory.

Pierwsza próba przeniesienia w realia polskie konwencji slashera, popularnych zwłaszcza w latach 80. krwawych horrorów, w których skąpo odziane nastolatki padają jak muchy pod ciosami brutalnych psychopatów, a ich wysportowani, tryskający testosteronem koledzy muszą się zmierzyć ze strachem i czekającymi ich torturami, stara się łączyć ogień z wodą. Czyli serwuje solidną dawkę obrzydliwego okrucieństwa, mrugając jednocześnie do widza, że to wszystko żart i przynęta dla wielbicieli „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” i sequeli „Koszmaru z ulicy Wiązów”. Na pytanie, po co dziś w Polsce takie kino, pada odpowiedź, która nie usatysfakcjonuje może wszystkich, ale warto ją usłyszeć. 

W lesie dziś nie zaśnie nikt, reż. Bartosz M. Kowalski, prod. Polska, 102 min

Polityka 11.2020 (3252) z dnia 10.03.2020; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Kraj, w którym straszy"

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020