Film

Gdzie się podziały duchy?

Recenzja filmu: „Scooby-Doo!”, reż. Tony Cervone

„Scooby-Doo!”, reż. Tony Cervone „Scooby-Doo!”, reż. Tony Cervone Warner Bros.
Choć od premiery pierwszych odcinków serialu o Scooby-Doo minęło ponad pół wieku, tchórzliwy psi detektyw wciąż nie pozwala o sobie zapomnieć.

Nowa pełnometrażowa animacja to ukłon w stronę jego wiernych fanów. Pełna odniesień do klasycznych epizodów, a zarazem całkiem zgrabnie przenosząca bohaterów we współczesne realia i dzięki szybkiej akcji, sympatycznym postaciom i slapstickowemu humorowi atrakcyjna dla młodych widzów. Do tego na drugim planie pojawia się cała galeria nieco już dziś zapomnianych postaci z animacji studia Hanna-Barbera, m.in. Kapitan Grotman i mechaniczny pies Dynomutt, zaś rolę czarnego charakteru pełni Dick Dastardly z „Odlotowych wyścigów”. Tych atrakcji jest jednak zbyt wiele. Siłą starego serialu była bowiem jego prostota i powtarzalność: drużyna nastolatków ścigała upiora, który zawsze okazywał się drobnym przestępcą w masce. Film niestety porzuca ten naiwny wdzięk na rzecz intrygi w blockbusterowym stylu: gang Scooby’ego musi powstrzymać zagładę, która grozi światu, gdy Dastardly otworzy wrota do mitologicznych piekieł i wypuści stamtąd Cerbera. Szczerze mówiąc wolałem, gdy Tajemnicza Spółka ścigała nieuczciwych deweloperów lub chciwych poszukiwaczy skarbów, ale na współczesną rozrywkę to najwyraźniej za mało.

Scooby-Doo! , (Scoob!), reż. Tony Cervone, prod. USA, 94 min

Polityka 30.2020 (3271) z dnia 21.07.2020; Afisz. Premiery; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Gdzie się podziały duchy?"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Seks, dragi i polityka

Ta książka wszystko zawdzięcza testosteronowi – deklaruje jej autor Paul B. Preciado. „Testo ćpun” jest odważną próbą poszukiwania tożsamości seksualnej w świecie pełnym hormonalnych pokus i farmakologicznych miraży.

Paweł Walewski
20.06.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną