Film

Pchani obłędem

Recenzja filmu: „Dezerter”, reż. Florian Gallenberger

„Dezerter”, reż. Florian Gallenberger „Dezerter”, reż. Florian Gallenberger Krzysztof Wiktor/Dreamtool/NDR
Niemiecki, dwuczęściowy film, realizowany w Polsce i z udziałem polskich twórców – za kamerą stał Artur Reinhart, muzykę skomponował Antoni Komasa-Łazarkiewicz.

Niemiecki, dwuczęściowy film, realizowany w Polsce i z udziałem polskich twórców – za kamerą stał Artur Reinhart, muzykę skomponował Antoni Komasa-Łazarkiewicz. „Dezerter”, którego premiera była planowana na maj, w rocznicę końca drugiej wojny światowej, jest adaptacją głośnej powieści Siegfrieda Lenza, która na publikację czekała pół wieku, po tym jak w 1951 r. jej wydania miały odmówić niemieckie wydawnictwa. Film otwierają słowa Lenza: „Wojna: okrutno-absurdalna przygoda, w którą mężczyźni angażują się, pchani obłędem”. Akcja dzieje się w 1944 r. w okolicach Grajewa, dokąd zmierza wracający z urlopu na front Walter Proska (Jannis Niewöhner).

Dezerter, według powieści Siegfrieda Lenza, reż. Florian Gallenberger, Epic Drama, premiera 12 września, godz. 21.30

Polityka 37.2020 (3278) z dnia 08.09.2020; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Pchani obłędem"
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Samice alfa: czego nie dostają, kogo poszukują?

Silne kobiety współczesne: z jakimi mężczyznami mają największe szanse na udany, trwały związek.

Ryszarda Socha
09.02.2016