Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Film

Królowa

Brytyjscy aktorzy potrafią doskonale odtwarzać na ekranie swych historycznych władców, tym razem jednak zadanie było trudniejsze – Mirren gra królową Elżbietę II, monarchinię żyjącą. Wybitna aktorka nie próbuje być Elżbietą, choć bezbłędnie odtwarza pewne jej gesty, sposób poruszania się, przemawiania. Stara się natomiast dotrzeć do skrywanych uczuć królowej, pokazać, jak przeżywa w samotności wielki dramat. Moment, w którym zaczyna się film, jest dla brytyjskiej korony wyjątkowo trudny. Z Paryża donoszą, iż zginęła księżna Diana. Sytuacja przypomina dramat niemal w antycznym stylu: stara królowa, strażniczka odwiecznej tradycji, a po drugiej stronie młoda, jeszcze bardziej uwielbiana po śmierci niż za życia Diana, nazywana przez sprzyjające jej media królową ludzkich serc. Pierwsza reakcja pałacu jest defensywna: rodzina królewska wyjeżdża do rodowych posiadłości, gdzie urządza się polowania, aby zapewnić rozrywkę (!) dzieciom Diany i Karola. (W tej części filmu jest genialna scena, w której królowa spotyka jelenia, na którego trwa nagonka, i próbuje go uratować). Wielka Brytania jest w szoku. W sukurs Elżbiecie II przychodzi debiutujący wówczas (1997 r.) premier Tony Blair, dzięki któremu zmienia zdanie – zmarłej oddany zostanie należny jej hołd. Elżbieta II ustępuje, ale nie przegrywa. „Królowa” to mądry film o powadze i dramacie władzy. Może dać do myślenia nie tylko obywatelom United Kingdom.

Ocena: 4/6
Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną