Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Kino domowe konesera

Oto ciekawsze pozycje, które szanujący się kinomaniak powinien obowiązkowo zobaczyć:

Trzy pokoje melancholii, reż. Pirjo Honkasalo. Wstrząsający dokument fińskiej reżyserki, którego bohaterami są dzieci – ofiary kaukaskiej wojny, żyjące w zrujnowanym Groznym. A także rosyjskie sieroty marzące o karierze kadetów w armii. Kiedyś staną naprzeciwko siebie, by walczyć i zabijać.

Tysiąc mil samotności, reż. Zhang Yimou. Zanim trafi na nasze ekrany „Cesarzowa” – najdroższa chińska superprodukcja wszech czasów, zrealizowana przez twórcę „Hero”, warto sięgnąć po jego kameralne dzieło sprzed dwóch lat. To historia o zapomnieniu i odzyskaniu u kresu życia ojcowskich uczuć. Wielkie emocje i jak zwykle u tego twórcy perfekcyjna forma estetyczna.

Kraina traw, reż. Terry Gilliam. Smutna bajka dla dzieci, a może dla dorosłych? Po nieporozumieniach z producentami „Nieustraszonych braci Grimm” Amerykanin za garść pieniędzy nakręcił autorską wersję głośnej powieści Mitcha Cullina. Rzecz jest o dziewczynce, której rodzice są narkomanami. Nieokiełznana wyobraźnia oraz ucieczka przed grozą życia prowadzi ją na skraj obłędu.

Kultowe filmy polskie. W pudełkowym wydaniu przypominającym tekturową paczkę owiniętą sparciałym sznurkiem znalazły się trzy najmodniejsze komedie PRL. „Rejs”, „Miś” oraz „Seksmisja”. Ponieważ fankluby tych dzieł rosną, a po „Rysiu” zapewne jeszcze nabiorą wigoru, warto polecić to zbiorowe wydanie.

Daleka północ, reż. Niki Karo. Charlize Theron gra tu amerykańską matkę, zapracowaną do bólu kobietę, która gotowa jest poświęcić siebie dla ocalenia rodziny. Harując w kopalni żelaza, staje się ofiarą gwałtu i jako pierwsza w USA kobieta wytacza pracodawcy proces o molestowanie seksualne. Coś dla feministek, ale nie tylko.
 

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną