Film

Smak jabłek

Recenzja filmu: „Niepamięć”, reż. Christos Nikou

„Niepamięć”, reż. Christos Nikou „Niepamięć”, reż. Christos Nikou Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
Film miał swoją premierę w Wenecji, był greckim kandydatem do Oscara.

Śmiała decyzja rządu o otwarciu kin stacjonarnych w reżimie sanitarnym ucieszyła, ale i zaskoczyła branżę. Duże sieci multipleksów postanowiły trochę z luzowaniem poczekać, zwłaszcza że komercyjnego repertuaru na razie nie ma skąd wziąć. Z okazji skorzystały natomiast kina studyjne mające do dyspozycji wiele zaległych i całkiem świeżych propozycji od niezależnych dystrybutorów, takich na przykład jak Stowarzyszenie Nowe Horyzonty, które wpuszcza teraz w pakiecie aż cztery intrygujące tytuły. Jednym z nich jest „Niepamięć”, wyciszony dramat o stracie z pogranicza dystopijnej przypowieści i filozofującego kina autorskiego. Zrealizował go debiutujący w pełnym metrażu Grek Christos Nikou pozostający pod silnym wpływem Yorgosa Lanthimosa, co widać od pierwszego kadru. Podobne środki wyrazu, aktorski minimalizm, atmosfera oparta na tajemnicy, która wynika z absurdalnej gry uznawanej z jakichś powodów przez protagonistów za oczywistą, choć dla nas, widzów, wydaje się abstrakcyjną łamigłówką przywodzącą na myśl Orwella.

Niepamięć (Apples), reż. Christos Nikou, prod. Grecja, Polska, Słowenia, 90 min

Polityka 8.2021 (3300) z dnia 16.02.2021; Afisz. Premiery; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Smak jabłek"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021