Film

Morderca z poczuciem winy

Recenzja filmu: „Wirtuoz. Pojedynek zabójców”, reż. Nick Stagliano

„Wirtuoz. Pojedynek zabójców”, reż. Nick Stagliano „Wirtuoz. Pojedynek zabójców”, reż. Nick Stagliano materiały prasowe
Nazwisko Anthony’ego Hopkinsa elektryzuje, obiecując widowisko jeśli nie na miarę oscarowego „Ojca”, to przynajmniej warte poświęconego mu czasu.

Nazwisko Anthony’ego Hopkinsa elektryzuje, obiecując widowisko jeśli nie na miarę oscarowego „Ojca”, to przynajmniej warte poświęconego mu czasu. Do obejrzenia filmu zachęca ponadto sensacyjna fabuła utrzymana w poetyce kina noir. Mamy tu łamigłówkę z mocno poplątaną intrygą przypominającą grę w szachy. Egzystencjalne, mroczne klimaty żywcem przeniesione jakby ze skandynawskich kryminałów. Trochę ironii braci Coen oraz szczyptę romantyzmu z francuskiej odmiany tego gatunku. Problem w tym, że to wszystko nie działa. Poczynając od występu Hopkinsa, który, i owszem, gra świetnie, niestety pojawia się na ekranie nie dłużej niż na sześć minut, mając do wygłoszenia zaledwie kilka linijek tekstu.

Wirtuoz. Pojedynek zabójców (The Virtuoso), reż. Nick Stagliano, prod. USA, 110 min, VOD TVP, MojeEkino, ipla i in.

Polityka 20.2021 (3312) z dnia 11.05.2021; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Morderca z poczuciem winy"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021