Film

Dyskretny urok masażysty

Recenzja filmu: „Śniegu już nigdy nie będzie”, reż. Małgorzata Szumowska, Michał Englert

„Śniegu już nigdy nie będzie”, reż. Małgorzata Szumowska, Michał Englert „Śniegu już nigdy nie będzie”, reż. Małgorzata Szumowska, Michał Englert Kino Świat
Energia kontrkulturowej rewolucji co nieco osłabła, więc niektórzy mogą odebrać ten szyderczy atak na mieszczańską hipokryzję oraz religijne złudzenia jako wyważanie otwartych drzwi.

Im bardziej Małgorzata Szumowska odcina się od religijności, tym mocniej ten wątek powraca w jej filmach. „Twarz”, „Córka boga” były jawną kpiną z patriarchalnej wspólnoty oraz z naiwnych wyobrażeń o przyjściu zbawiciela. Wiarę w cuda reżyserka ośmiesza również w „Śniegu już nigdy nie będzie” – oficjalnie w ubiegłym roku zgłoszonym przez Polskę do Oscara. Nominacji, jak wiadomo, film nie dostał, choć zebrał sporo pozytywnych recenzji, a sama Szumowska zdążyła już nakręcić kolejny, „Infinite Storm” z hollywoodzką gwiazdą Naomi Watts.

W mieszającym gatunki „Śniegu już nigdy nie będzie” obiektem jej bezlitosnej oceny jest syta, zlaicyzowana, myśląca ekologicznie, jaśnie oświecona klasa średnia, do której zresztą artystka sama należy. Z jednej strony surrealistyczno-buńuelowska wizja kompletnego pogubienia mieszczuchów odgrodzonych od reszty świata w elitarnym osiedlu domów jednorodzinnych.

Śniegu już nigdy nie będzie, reż. Małgorzata Szumowska, Michał Englert, prod. Polska, Niemcy, 113 min

Polityka 23.2021 (3315) z dnia 31.05.2021; Afisz. Premiery; s. 94
Oryginalny tytuł tekstu: "Dyskretny urok masażysty"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020