Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Film

Smutek poniedziałku

W poniedziałek rano” Otara Iosselianiego, Gruzina mieszkającego w Paryżu, to komedia trochę śmieszna, trochę smutna.

Bohaterem jest Vincent, francuski prowincjusz, malarz amator i marzyciel na etacie spawacza w wielkiej fabryce, do której dojeżdża codziennie ze swojej wsi. Pewnego razu, w poniedziałek rano, Vincent postanawia coś zmienić w nudnym życiu i nie przekracza fabrycznej bramy. Przeciw czemu się zbuntował: przeciw mechanicznej pracy, przeciw otaczającym go zakazom (z zakazem palenia włącznie), a może po prostu dość ma kochanej rodzinki czekającej na jego rutynowe powroty? Zapewne wszystkiego naraz.

Dzięki pieniądzom, które daje mu ojciec, może wreszcie spełnić marzenie swego życia i podróżować. Zaczyna od Wenecji, gdzie m.in. odwiedza fałszywego markiza (w tej komicznej roli pokazał się sam Iosseliani), snuje się po mieście ze znajomym, który też jest robotnikiem i w poniedziałek rano musi iść do fabryki. Film Iosselianiego pokazywany był w 2002 r. na festiwalu w Berlinie, gdzie zdobył Srebrnego Niedźwiedzia oraz uznanie krytyków, którzy dostrzegli w nim niemal komplet problemów współczesnego człowieka. Dzięki firmie dystrybucyjnej Gutek Film śmieszno-smutny „Poniedziałek” trafia wreszcie do naszych kin domowych.


Kup film w merlin.pl

Reklama

Czytaj także

Archiwum Polityki

Niepokorni

Historię PRL odmierza kilka dat społecznych protestów przeciw ludowej władzy, zwykle brutalnie lub krwawo tłumionych. W 1956 r. – czerwiec, w 1968 r. – marzec, w 1970 r. – grudzień, w 1976 r. – znów czerwiec... I gdyby nie tamte zdarzenia sprzed 30 lat, nie byłoby pewnie sierpnia 1980 r. i wyjątkowej polskiej drogi do wolności.

Marcin Kołodziejczyk
13.05.2006
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną