Film

007 kontra Bond

Recenzja filmu: „Nie czas umierać”, reż. Cary Joji Fukunaga

„Nie czas umierać”, reż. Cary Joji Fukunaga „Nie czas umierać”, reż. Cary Joji Fukunaga Forum Film
To zaiste Bond na czasy niepokoju i godne zwieńczenie Craigowskiej kadencji.

Ostatni taki Bond: nie tylko dlatego, że z głównej roli po piętnastu latach zrezygnował Daniel Craig. „Nie czas umierać” wydaje się szczytowym osiągnięciem serii – przynajmniej pod względem równowagi między bombastyczną akcją, napięciem, humorem i dramatem. Na ekranie dzieje się oczywiście dużo: CIA prosi Bonda – cieszącego się od kilku lat szpiegowską emeryturą – o pomoc w odnalezieniu zaginionego naukowca, który pracował dla brytyjskiego wywiadu nad bronią biologiczną, lecz najwyraźniej postanowił przejść na stronę tajemniczego i potężnego zleceniodawcy, Safina (Rami Malek). Tą samą sprawą zajmuje się nowa agentka 007, Nomi (Lashana Lynch), więc Bond będzie się musiał zwrócić przeciwko swoim dawnym przełożonym, a także zmierzyć z własną przeszłością: w manipulacjach Safina pojawiają się bowiem i złowieszcza organizacja Spectre, i dawna ukochana Bonda, Madeleine Swann (Léa Seydoux).

Nie czas umierać, (No Time to Die), reż. Cary Joji Fukunaga, prod. USA, 163 min

Polityka 41.2021 (3333) z dnia 05.10.2021; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "007 kontra Bond"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013