Film

Filmowa uczta

Recenzja filmu: „Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun”, reż. Wes Anderson

„Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun”, reż. Wes Anderson „Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun”, reż. Wes Anderson Disney
Takiej obfitości celebrytów w jednym obrazie kino chyba nie widziało.

Od jednego z najbardziej oryginalnych amerykańskich reżyserów tym razem zamiast dowcipnie zakręconej historii o ekscentrykach otrzymujemy zbiór nowel wciśniętych w ramy konceptualnej opowieści o różnych obliczach dziennikarskiego obiektywizmu – jeśli taki istnieje. Akcja filmu osadzona jest w malowniczym, słynącym z monotonii i nudy, fikcyjnym miasteczku Ennui-sur-Blasé we Francji (do złudzenia przypominającym Paryż) i relacjonuje prace nad ostatnim wydaniem poczytnego magazynu w stylu „The New Yorkera”. Przypomina to odę na cześć słowa drukowanego, technik narracyjnych i dystansu, wygłaszaną osobiście przez ważnych redaktorów ubarwiających fakty czy dzielących się zwariowanymi anegdotami na temat biografii sławnych artystów, związków polityki i poezji oraz zaskakujących aspektów sztuki kulinarnej. Slapstick ściera się tu z komedią kryminalną, melodramatem, satyrą społeczną, a wyobraźnia okazuje się zawsze większa niż życie. Całość zanurzona jest w oparach surrealizmu, dzięki któremu smutno-wesoła twórczość Wesa Andersona sprawia wrażenie dziwnej, niepowtarzalnej, zachwycającej, słowem – wybija się na tle gatunkowego przeciętniactwa.

Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun (The French Dispatch), reż. Wes Anderson, prod. USA 2021, 108 min

Polityka 47.2021 (3339) z dnia 16.11.2021; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Filmowa uczta"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk dla „Polityki”: Prawica nauczyła się grać w gender

Rozmowa z Agnieszką Graff i Elżbietą Korolczuk o kobietach, które na ulicach pokazują nowy feminizm, i mężczyznach zakażonych ultrakonserwatyzmem.

Katarzyna Czarnecka
01.12.2021