Film

Cyrk do końca

Recenzja filmu: „Nie patrz w górę”, reż. Adam McKay

„Nie patrz w górę”, reż. Adam McKay „Nie patrz w górę”, reż. Adam McKay Niko Tavernise/Netflix
Film mocno na czasie: proekologiczny i głęboko zaangażowany społecznie, bo wyśmiewający patologie demokracji medialnej.

Kto zwątpił i uważa, że amerykański mainstream stać już wyłącznie na więcej remake’ów i kontynuacji, przeżyje szok. „Nie patrz w górę” jest jedną z najinteligentniejszych, a przy okazji bardzo zabawną parodią systemu, który ochoczo wszyscy globalnie współtworzymy. Chodzi o naszą obsesję na punkcie promocji i reklamy w telewizji, internecie, mediach społecznościowych; sondaży decydujących o tym, który polityk albo partia wygra wybory, teorii spiskowych i fake newsów nieodróżnialnych od prawdy rozsiewanych w sieci.

W skrócie – o całą tę cyfrowo-wirtualną kakofonię, którą szczególnie młode pokolenie bierze za jedynie słuszną i liczącą się rzeczywistość. Wychodząc od znanej wszystkim sytuacji wałkowanej przez kino nie raz – jak zachowa się ludzkość w obliczu nieuchronnie nadciągającej katastrofy – Adam McKay („Big Short”, „Vice”, „Sukcesja”) przez prawie dwie i pół godziny uzmysławia nam, że nie ma wyjścia: nadal będziemy walczyli o klikalność, a show będzie trwać aż do samego końca. Bo nikt (oczywiście z małymi wyjątkami) nie potraktuje zagrożenia poważnie.

Wyjściowo mamy tu powtórkę z „Dnia zagłady” oraz m.in. z „Melancholii”, gdzie zbliżająca się do Ziemi ogromnych rozmiarów kometa też groziła roztrzaskaniem w pył niebieskiej planety i naszego pięknego gatunku. Tym, co wyróżnia pozytywnie „Nie patrz w górę”, jest to, że łączy dwa skrajnie różne podejścia do tematu. Zarówno amerykański optymizm, jak i europejski sceptycyzm. Naukowcom (w tej roli świetnie obsadzeni Leonardo DiCaprio i Jennifer Lawrence) zależy, by w końcu przerwano niestosowną zabawę i zmierzono się z niebezpieczeństwem, a ci, którzy trzymają władzę, wolą udawać, że nic się nie dzieje, i wciąż czerpać profity.

Efekt jest olśniewający, choć groteskowa formuła nie każdemu przypadnie do gustu. Warto też pamiętać, że to film mocno na czasie: proekologiczny (kometę można przecież potraktować jako metaforę np. ocieplenia klimatycznego) i głęboko zaangażowany społecznie, bo wyśmiewający patologie demokracji medialnej i last but not least krytyczny w stosunku do współczesnej kultury, w której wszystko jest dziś na sprzedaż.

Nie patrz w górę (Don’t Look Up), reż. Adam McKay, prod. USA, 145 min, na Netflixie od 24 grudnia

Polityka 51.2021 (3343) z dnia 14.12.2021; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Cyrk do końca"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Katarzyna Nosowska dla „Polityki”: Jestem moim planem na życie

Dziś w stosunku do artystów jest coś chłodnego – mówi Katarzyna Nosowska, tegoroczna laureatka towarzyszącej Paszportom POLITYKI nagrody specjalnej Kreator Kultury.

Bartek Chaciński
20.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną