Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Film

Don Juan z Ordo Iuris

Recenzja spektaklu: „Don Juan”, reż. Piotr Kurzawa

„Don Juan”, reż. Piotr Kurzawa „Don Juan”, reż. Piotr Kurzawa Jacek Domiński / Reporter
Rzadko się zdarza, by spektakl rocznicowy był jednocześnie aktualny.

Rzadko się zdarza, by spektakl rocznicowy był jednocześnie aktualny. Grany w kostiumach, perukach i z szacunkiem dla tekstu „Don Juan” w reż. Piotra Kurzawy powstał z okazji 400. rocznicy urodzin Molière’a i 109. rocznicy otwarcia Teatru Polskiego. Miał być rozprawą o braku wartości we współczesnym świecie, ale do akcji wkroczyła rzeczywistość i temperatura spektaklu nieoczekiwanie skoczyła. Trop interpretacyjny twórcy podrzucają widzom jeszcze przed jego rozpoczęciem. Zresztą z subtelnością typową dla tego dzieła, w którym dobre są sceny dialogowe, ale zawodzi inscenizacja – z kroczącym pomnikiem moralizującym głosem Andrzeja Seweryna, co razem wygląda jak parodia rodem z Monty Pythona.

Molière, Don Juan, reż. Piotr Kurzawa, Teatr Polski w Warszawie

Polityka 7.2022 (3350) z dnia 08.02.2022; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Don Juan z Ordo Iuris"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >