Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Film

Więzy krwi

Recenzja serialu: „Dexter: New Blood”, scen. Clyde Phillips

„Dexter: New Blood”, scen. Clyde Phillips „Dexter: New Blood”, scen. Clyde Phillips Canal+
Ta opowieść ma niestety letnią temperaturę, pozbawioną napięcia akcję i bohaterów, których zbyt łatwo zapomnieć.

Pewnie niewielu widzów na niego czekało, ale oto Dexter Morgan, seryjny morderca z zasadami, wrócił. I wygląda na to, że zdołał ułożyć sobie życie: pod nazwiskiem Jim Lindsay (swoją drogą, zapożyczonym od autora powieściowego pierwowzoru serialu) mieszka w małym miasteczku, romansuje z szefową lokalnego posterunku, prowadzi dyskusje z własnym sumieniem – które tym razem przybiera postać jego zmarłej siostry – ale, co najważniejsze, trzyma pod kontrolą swoje mordercze żądze. Oczywiście do czasu. Do miasta przyjeżdża Harrison, syn Dextera, który po latach próbuje odnowić relacje z ojcem. I wiele wskazuje, że chłopak odziedziczył po nim niepowstrzymaną potrzebę zabijania.

Dexter: New Blood, scen. Clyde Phillips, Canalplus.com, 10 odc.

Polityka 11.2022 (3354) z dnia 08.03.2022; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Więzy krwi"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >