Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Film

Libido

Recenzja filmu: „Historia mojej żony”, reż. Ildikó Enyedi

„Historia mojej żony”, reż. Ildikó Enyedi „Historia mojej żony”, reż. Ildikó Enyedi Warner Bros.
W ulotnej relacji pary bohaterów trudno się nie doszukać metafory pogoni za zmysłowością, eterycznością i nieosiągalną jakością życia.

Milán Füst to wiodąca postać węgierskiej literatury XX w., lecz kiedy tworzył (zmarł w 1967 r.), był słabo rozumiany, mimo że wielokrotnie zgłaszano go do Nobla. „Historia mojej żony”, egzystencjalna powieść przedstawiająca męski punkt widzenia relacji, a zarazem głębokie studium zazdrości, powstała w 1942 r. Ekranizacja Ildikó Enyedi wygładza jedynie pewne zawiłości niełatwej prozy napisanej w formie chaotycznego monologu, zasadniczo pozostając wierna jej duchowi. Sprawia przez to wrażenie jakby oderwanej od współczesności, co wbrew pozorom wcale nie jest zarzutem.

Historia mojej żony (A feleségem története), reż. Ildikó Enyedi, prod. Węgry, Francja, Niemcy, Włochy 2021, 169 min

Polityka 12.2022 (3355) z dnia 15.03.2022; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Libido"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >