Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Film

Niezupełnie superbohater

Recenzja serialu: „Peacemaker”, scen. James Gunn

„Peacemaker”, scen. James Gunn „Peacemaker”, scen. James Gunn HBO Max
„Peacemaker” miał polską premierę wraz ze startem platformy HBO Max, na której pojawiło się również kilka długo oczekiwanych seriali.

James Gunn potrafi opowiadać o superbohaterach: dwie części „Strażników Galaktyki” (obecnie reżyser pracuje nad trzecią) i ubiegłoroczny „Legion samobójców: The Suicide Squad” perfekcyjnie łączyły widowiskową akcję z humorem i ironicznym dystansem do komiksowych pierwowzorów. Także serialowa opowieść o dalszych losach kilku drugoplanowych postaci z „Legionu...” pod tym względem nie zawodzi. Tytułowego Peacemakera – granego brawurowo przez Johna Cenę – trudno nazwać herosem. Skłonny do przemocy, bezlitosny, a przy tym niezbyt rozgarnięty, dąży do „osiągnięcia pokoju bez względu na koszty”. Dostaje jednak szansę odkupienia swoich dawnych grzechów: musi tylko dołączyć do specjalnej grupy operacyjnej, tropiącej obcych, którzy pasożytują na ludzkich umysłach.

Peacemaker, twórca serii: James Gunn, HBO Max, 8 odc.

Polityka 13.2022 (3356) z dnia 22.03.2022; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Niezupełnie superbohater"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >