Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Film

Na krańce kosmosu

Recenzja filmu: „Buzz Astral”, reż. Angus MacLane

„Buzz Astral”, reż. Angus MacLane „Buzz Astral”, reż. Angus MacLane Disney
Nieustraszony Strażnik Kosmosu, najpierw rywal, potem najlepszy przyjaciel kowboja Chudego. Buzz Astral zawsze był jedną z najpopularniejszych postaci „Toy Story”.

Nieustraszony Strażnik Kosmosu, najpierw rywal, potem najlepszy przyjaciel kowboja Chudego. Buzz Astral zawsze był jedną z najpopularniejszych postaci „Toy Story”. Pełny metraż o jego przygodach nie jest jednak w ścisłym sensie prequelem serii: na samym wstępie dowiadujemy się, że zabawkowy astronauta był gadżetem promocyjnym filmu, który właśnie zamierzamy obejrzeć. Ten zabieg nie tylko pozwolił wpisać „Buzza Astrala” w chronologię całej serii, lecz także dał twórcom sporo artystycznej swobody – mogli bowiem swoją produkcję wystylizować na blockbuster gdzieś z połowy lat 90., tyle że zrealizowany nowoczesnymi środkami. „Buzz Astral” wygląda więc znakomicie, jak na animacje Pixara przystało, lecz ma jednocześnie wyraźny sznyt retro, który frajdę sprawi przede wszystkim starszym widzom.

Buzz Astral (Lightyear), reż. Angus MacLane, prod. USA, 100 min

Polityka 26.2022 (3369) z dnia 21.06.2022; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Na krańce kosmosu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >