Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Narodziny strachu

Recenzja filmu: „Niewiniątka”, reż. Eskil Vogt

„Niewiniątka”, reż. Eskil Vogt „Niewiniątka”, reż. Eskil Vogt materiały prasowe
„Niewiniątka” są drugą w pełni autorską pracą reżyserską Norwega Eskila Vogta, specjalizującego się w zgłębianiu mrocznych tajemnic, odkrywającego dynamikę emocjonalną także dojrzałych ludzi.

Pod tym z lekka żartobliwym tytułem kryje się upiorny zgoła thriller psychologiczny, z którego trudno się otrząsnąć. „Niewiniątka” wykorzystują temat sekretnego życia dziewięcio- czy dwunastolatków, gdy ich psychika nie jest jeszcze na tyle rozwinięta, by umiały sobie poradzić z wyraźnym rozpoznaniem dobra i zła. Dzieci mają okropne przeczucia, słyszą niepokojące głosy, ich wyobraźnia szaleje, doprowadzając je do stanów bliskich opętaniu. Konsekwencji tajemnych mocy sprawiających, że mogą przesuwać przedmioty i gruchotać innym kości, nie zawsze udaje się przewidzieć. Z punktu widzenia dorosłego te niemoralne zabawy odbywane podczas wakacyjnej przerwy na wyludnionym blokowisku przypominają chore rytuały.

Niewiniątka (De uskyldige), reż. Eskil Vogt, prod. Norwegia, Finlandia, Dania, Szwecja, Francja, Wlk. Brytania, 2021, 117 min

Polityka 31.2022 (3374) z dnia 26.07.2022; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Narodziny strachu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >