Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Film

Drewniane przygody

Recenzja filmu: „Pinokio”, reż. Robert Zemeckis

„Pinokio”, reż. Robert Zemeckis „Pinokio”, reż. Robert Zemeckis Dinsey+
Seans wyłącznie dla najwierniejszych fanów, pozostali powinni raczej wrócić do pięknie odrestaurowanego pierwowzoru, dostępnego w tym samym serwisie streamingowym.

Studio Disneya konsekwentnie realizuje aktorskie wersje klasycznych pełnometrażowych filmów. Tym razem przyszła pora na „Pinokia”. Oryginał – mimo wątpliwości, jakie siłą rzeczy może budzić po 80 latach od premiery – wciąż uważany jest za jeden z najwybitniejszych filmów animowanych w historii. Pytanie, po co w ogóle powstała nowa wersja, wydaje się zatem w tym przypadku jeszcze bardziej zasadne niż zazwyczaj. To przecież wciąż ten sam, dobrze znany Pinokio marzący o tym, by kiedyś stać się prawdziwym chłopcem, i ten sam, nieco irytujący i przemądrzały Hipolit Świerszcz, sumienie drewnianego bohatera. Owszem, scenarzyści dokonali kilku istotnych (i z punktu widzenia dzisiejszej wrażliwości potrzebnych) zmian, trzeba też docenić różnorodną obsadę, a Tom Hanks jest wprost stworzony do roli dobrodusznego Dżepetta.

Pinokio (Pinocchio), reż. Robert Zemeckis, prod. USA, Disney+, 105 min

Polityka 39.2022 (3382) z dnia 20.09.2022; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Drewniane przygody"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >