Herosi z etosem
Serial jako niezły kawałek popkulturowej rozrywki.

„Herosi” to opowieść o grupie kilkunastu ludzi, którzy nagle odkrywają swe niezwykłe umiejętności. Są wśród nich m.in. kandydat na kongresmana, który potrafi latać, znudzony pracownik japońskiej korporacji, który umie zatrzymać czas, czy artysta-ćpun, malujący zdarzenia z przyszłości. Herosi, choć w pierwszych odcinkach jeszcze o tym nie wiedzą, zmienią oblicze ludzkości. A przy okazji uratują świat. Brzmi dziecinnie? Nie szkodzi. Twórcy serialu nie wypierają się komiksowych inspiracji. Bez kompleksów i z wdziękiem je ogrywają, każąc swym superbohaterom zmagać się z codziennymi problemami. Zapożyczają też konwencje z innych popularnych seriali (m.in. „24 godziny”, „Z Archiwum X”).

„Herosi” to niezły kawałek popkulturowej rozrywki. Mają wszystko, co dobry serial mieć powinien – pociągnięte wyrazistą kreską postacie i moralne dylematy, które poruszą każdego z zasiadających przed telewizorem domowników. Całość, jak na produkcję telewizyjną, dobrze zagrana i reżyserowana. Uwagę zwracają efekty specjalne – widać, że na planie nie oszczędzano. Od czasu olbrzymiego sukcesu „24 godzin”, „Gotowych na wszystko”, a przede wszystkim „Zagubionych” amerykańskie stacje telewizyjne odkręciły bowiem superserialom kurek z pieniędzmi. I choć ostatni z wymienionych wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem (w USA kończy się właśnie trzeci sezon), „Herosi” plasują się tuż za nim.

Herosi, serial prod. USA, TVP 1, start: 17 maja, godz. 20.20 

   
 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną