Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Niekończąca się zemsta

Recenzja filmu: „John Wick 4”, reż. Chad Stahelski

„John Wick 4”, reż. Chad Stahelski „John Wick 4”, reż. Chad Stahelski Monolith Films
John Wick wraca na kinowe ekrany po raz czwarty.

To franczyza żywotna niczym jej tytułowy bohater. „John Wick”, bezczelnie rozrywkowy balet przemocy i zemsty, okazał się tak wielkim sukcesem, że nie tylko skutecznie reanimował gasnącą karierę Keanu Reevesa, lecz również dał początek serii dochodowych sequeli. Na dodatek bardzo udanych: można nie być entuzjastą serii, która w zasadzie sprowadza się do prostego schematu – główny bohater musi pokonać zastępy przeciwników niczym w ożywionej grze wideo sprzed lat – ale trudno nie przyznać, że w swojej kategorii „John Wick” od dawna nie ma konkurencji. Ma za to rzadko spotykaną elegancję i mistrzowsko zaaranżowane sceny walk, a opowiadaną historię zawsze bierze w gigantyczny cudzysłów. Często kibicujemy filmowym płatnym zabójcom, zwłaszcza gdy wbrew swojemu fachowi podejmują się próby naprawy świata (i przymykamy oko na to, że owa naprawa polega przede wszystkim na fizycznej eliminacji licznych wrogów), ale rzadko który z tych hitmanów ma wdzięk Reevesa.

John Wick 4 (John Wick: Chapter 4), reż. Chad Stahelski, prod. USA, 169 min

Polityka 13.2023 (3407) z dnia 21.03.2023; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Niekończąca się zemsta"
Reklama