Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Irena w cieniu Ireny

Recenzja filmu: „Przysięga Ireny”, reż. Louise Archambault

„Przysięga Ireny”, reż. Louise Archambault „Przysięga Ireny”, reż. Louise Archambault Darius Films/Filmoteka Narodowa
Uhonorowaną medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata Irenę gra z dużym wyczuciem Kanadyjka Sophie Nélisse, a partnerują jej m.in. Andrzej Seweryn, Tomasz Tyndyk, Eliza Rycembel i Agata Turkot.

To podnosząca na duchu, oparta na faktach historia jednej z najodważniejszych i najbardziej niedocenianych – jak uważają Amerykanie – bohaterek drugiej wojny światowej. Również u nas Irena Gut-Opdyke, polska pielęgniarka we wrześniu 1939 r. mająca zaledwie 19 lat, pozostaje w cieniu dokonań Ireny Sendlerowej. Pobita i zgwałcona przez żołnierzy sowieckich, pracowała przymusowo w fabryce amunicji. Gdy naziści zajęli się ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej, została przydzielona jako służąca, by opiekować się przejętym przez niemieckiego majora dworkiem w Tarnopolu. Ukrywała w nim dwanaścioro Żydów, stając się panią ich losu.

Przysięga Ireny (Irena’s Vow), reż. Louise Archambault, prod. Kanada, Polska, 120 min

Polityka 17.2024 (3461) z dnia 16.04.2024; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Irena w cieniu Ireny"
Reklama