Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Zagubieni w kosmosie

Recenzja filmu: „Father Mother Sister Brother”, reż. Jim Jarmusch

„Father Mother Sister Brother”, reż. Jim Jarmusch „Father Mother Sister Brother”, reż. Jim Jarmusch Vague Notion/Carole Bethuel
Podczas gdy kino rozrywkowe ściga się, by zagęszczać akcję, pobudzać emocje, Jim Jarmusch od czterech dekad pozostaje wierny swojej filozofii.

Podczas gdy kino rozrywkowe ściga się, by zagęszczać akcję, pobudzać emocje, Jim Jarmusch od czterech dekad pozostaje wierny swojej filozofii. W jego świecie to, co ważne i przykuwające uwagę, nie zależy od tempa wydarzeń, rozstrzyga się w samotnych wędrówkach, w milczących spojrzeniach, w codziennych rytuałach pozbawionych, zdawałoby się, dramaturgii. Im bardziej kontemplacyjne robi filmy Jarmusch, tym wyraźniej zastyga w nich czas, a perspektywa rozszerza się do wymiaru kosmicznego. „Father Mother Sister Brother” to prawdopodobnie najdojrzalszy manifest minimalizmu, modelowy przykład slow cinema. Spowolniona, trzyczęściowa konstrukcja sprowadza się do pozornie błahych obserwacji wymuszonych spotkań rodziców oraz ich dorosłych dzieci. Dwa pierwsze, osadzone na amerykańskiej prowincji i w Dublinie, stanowią laboratoryjną wiwisekcję nieporozumień, uników, niezręcznej gry pozorów – strategii opartych na samoobronie, egoizmie, emocjach zredukowanych do pustych gestów. Trzecia (Paryż) jest ich zaprzeczeniem, pokazuje szczęśliwą na pierwszy rzut oka relację rodzeństwa (Indya Moore i Luka Sabbat) wspominającego kochających się rodziców, którzy zginęli w katastrofie lotniczej.

Father Mother Sister Brother, reż. Jim Jarmusch, prod. USA, 110 min, w kinach od 16 stycznia

Polityka 3.2026 (3547) z dnia 13.01.2026; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Zagubieni w kosmosie"
Reklama