Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Film

Mala Noche

Recenzja filmu: "Zła noc", reż. Gus Van Sant

Niezależny film Gusa Van Santa

Gus Van Sant, zanim stał się sławnym reżyserem hollywoodzkim, kręcił niezależne filmy o młodzieżowym półświatku. O poetach-narkomanach, ulicznych włóczęgach, złodziejach okradających własne rodziny, buntownikach z wyboru i poszukiwaczach głębszych sensów tam akurat, gdzie ich znaleźć nie można. Jego zrealizowany na taśmie 16 mm czarno-biały debiut z 1985 r. „Zła noc” („Mala Noche”), właśnie wydany na DVD, nigdy nie doczekał się premiery kinowej w Polsce. Także zahacza o społeczny margines.

Przedstawia dziwną relację, jaka się zawiązuje między sklepowym sprzedawcą, który jest gejem, a dwójką nielegalnych imigrantów z Meksyku. Układ polega na finansowym szantażu, erotycznym przyciąganiu, młodzieńczej bezczelności i odrobinie perwersji, jako że przybysze nie znają angielskiego. Po raz pierwszy zaprezentowany w Cannes stał się wtedy wydarzeniem. Dziś również robi wrażenie. Dla fanów twórcy „Drugstore Cowboy” oraz „Mojego własnego Idaho” pozycja obowiązkowa.

 

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Czy oddawać Ukrainie polskie patrioty? NATO naciska, presja rośnie, Warszawa odmawia

Międzynarodowa presja na Polskę nie maleje – zapewne będzie rosła do szczytu w Waszyngtonie, któremu potrzeba „sukcesu". W którymś momencie Warszawa może być nawet napiętnowana za opór, zwłaszcza jeśli na podarowanie Ukrainie świeżo kupionych patriotów zdecydują się Rumunia lub Szwecja.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
14.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną