Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Mury i mosty

Recenzja książki: Jiří Kratochvil, Olga Tokarczuk i in., "1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów"

10 współczesnych pisarzy europejskich w rocznicę upadku berlińskiego muru

To publikacja niezwykła. Ukazała się niemal jednocześnie we Włoszech, Niemczech, Hiszpanii, Portugalii, Francji i Polsce, gdzie wydały ją wspólnie dwie kameralne oficyny, Hokus-Pokus i Wytwórnia, specjalizujące się w artystycznej książce dla dzieci. W rocznicę upadku berlińskiego muru 10 współczesnych pisarzy europejskich – Elia Barceló, Andrea Camilleri, Didier Daeninckx, Jiří Kratochvil, Ludmiła Pietruszewska, Ingo Schulze, Olga Tokarczuk, Miklós Vámos, a także nieżyjący Max Frisch i Heinrich Böll – opowiada o świecie okaleczonym i podzielonym, a ich opowieści łączy i komentuje wizualna narracja Henninga Wagenbretha, autora ilustracji.

Nie jest to zapis doświadczenia totalitaryzmu, który ukształtował losy kilku pokoleń w Europie Środkowo-Wschodniej, choć w niektórych tekstach ta warstwa historyczna jest bardzo wyraźna. Wydarzenia 1989 r. stają się pretekstem do przypowieści o murach i mostach, wznoszonych nie tylko z kamienia czy cegieł. Bohaterowie niekiedy pokonują bariery uprzedzeń, lęków i odrazy wobec obcego, jednakże inni autorzy wpisują je również w przyszłość bardzo odległą od euforycznego 1989 r.

Co cenne, antologia nie tworzy na potrzeby małoletniego czytelnika wypreparowanej, sielskiej wizji rzeczywistości. To książka wieloznaczna, rozpięta pomiędzy poetycką opowieścią i groteską, ale nieodmiennie skłaniająca i rodzica, i dziecko do namysłu i dialogu. I chyba największą jej wartością jest znalezienie uniwersalnego języka, w jakim można rozmawiać z dzieckiem o rzeczach trudnych i ważnych w sposób dostosowany do jego możliwości, a zarazem pełen szacunku i daleki od infantylizacji.

1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów, Wyd. Hokus-Pokus i Wytwórnia, Warszawa 2009, s. 95

 

Polityka 45.2009 (2730) z dnia 07.11.2009; Kultura; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Mury i mosty"
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną