Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Książki

Stany obcości

Recenzja książki: Kaja Malanowska, "Imigracje"

materiały prasowe
Najlepsza jest Malanowska wtedy, gdy opisuje obco-bliską relację dwojga ludzi.

Kaja Malanowska (ur. w 1974 r.) zadebiutowała w zeszłym roku powieścią „Drobne szaleństwa dnia codziennego” o depresji i o Warszawie. Teraz ukazały się jej opowiadania „Imigracje”, badające rozmaite stany obcości. Nie chodzi jednak o egzotyczne miejsca, ale o obcość wewnętrzną, która ujawnia się, kiedy spotykamy się z innymi ludźmi. Otwierająca książkę opowieść o drag queen o pseudonimie Butterfly jest nieco sztampowa, zza makijażu i strojów wyłania się oczywiście nie żadne dziwadło, tylko odpowiedzialny mężczyzna. Im dalej, tym mniej oczywistości i tym ciekawiej. Bardzo dobry jest obraz córki i ojca na wycieczce w Stambule. Ojciec naukowiec pełen dziwactw (żywiący się zupkami w proszku, oszczędzający, nadopiekuńczy i nadobowiązkowy) i córka neurotyczna, pełna dziwactw innego rodzaju, która patrzy na niego inaczej niż w dzieciństwie, kiedy był najwyższym autorytetem.

Najlepsza jest Malanowska wtedy, gdy opisuje właśnie tę obco-bliską relację dwojga ludzi, tak jak w opowiadaniu o dziwnej parze: ekscentrycznej ciotce Marycie i zdominowanym przez nią wuju Leonie czy o Polakach mieszkających w Stanach. To ostatnie opowiadanie mogłoby być zalążkiem powieści. Malanowska przenikliwie pokazuje potworną samotność kobiety z dzieckiem, której mąż pracuje po 12 godzin dziennie i która nie może zupełnie odnaleźć się w tamtej rzeczywistości. Oboje zresztą zapadają się w siebie i oddalają. Różne historie umie opowiadać Malanowska i jest przy tym wnikliwym obserwatorem życia wewnętrznego swoich postaci. To dzisiaj rzadkość.

Kaja Malanowska, Imigracje, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2011, s. 240

Polityka 28.2011 (2815) z dnia 07.07.2011; Afisz. Premiery; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Stany obcości"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Czy oddawać Ukrainie polskie patrioty? NATO naciska, presja rośnie, Warszawa odmawia

Międzynarodowa presja na Polskę nie maleje – zapewne będzie rosła do szczytu w Waszyngtonie, któremu potrzeba „sukcesu". W którymś momencie Warszawa może być nawet napiętnowana za opór, zwłaszcza jeśli na podarowanie Ukrainie świeżo kupionych patriotów zdecydują się Rumunia lub Szwecja.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
14.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną