Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Zbyt głośna codzienność

Recenzja książki: Jan Balaban, "Wakacje. Możliwe, że odchodzimy"

materiały prasowe
Codzienność i przeciętność są głównymi bohaterami tej prozy, choć czasem wdziera się w nie przeczucie czegoś więcej.

Trudno uwierzyć, że to pierwsza książka Jana Balabána, która ukazuje się w Polsce. A przecież autor „Którędy szedł anioł” w pierwszej dekadzie XXI w. stał się prawdziwą gwiazdą rodzimej prozy. Wspaniałą karierę ostrawskiego prozaika przerwała śmierć w 2010 r. „Wakacje” i „Możliwe, że odchodzimy” to dwa zbiory opowiadań. Pierwszy z nich układa się właściwie w minipowieść. W 16 miniaturach przewijają się ci sami bohaterowie, nieskutecznie zmagający się z przeciwnościami losu, próbujący odmienić swoje życie, pogrążający się w apatii. „Możliwe, że odchodzimy” to z kolei najbardziej znana książka Balabána i nie ma w tym przypadku, bo właściwie każde opowiadanie w tym zbiorze jest perełką. Balabán na kilku stronach potrafi opowiedzieć pozornie nieznaczącą historię tak sugestywnie, że jesteśmy w stanie wyobrazić sobie całe życie bohaterów.

Proza Balabána zdecydowanie odbiega od tego, co najczęściej kojarzy się nam z literaturą czeską. Tłem jest nie cudowna Praga, ale szara, przemysłowa Ostrawa. Jeśli znajdziemy tutaj ironię, to gorzką, a nie tę ciepłą, którą kojarzymy z Hrabalem czy Čapkiem. Ostrawski prozaik z dużym wyczuciem operuje różnymi idiomami językowymi, często sięga po zaskakującą metaforę. Nie ma tu miejsca na zbędne słowa, wiele za to zrozumienia dla codziennych zmagań życiowych. To właśnie codzienność i przeciętność są głównymi bohaterami tej prozy, choć czasem wdziera się w nie przeczucie czegoś więcej.

Jan Balaban, Wakacje. Możliwe, że odchodzimy, przeł. Julia Różewicz, Wydawnictwo Afera, Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu, Wrocław 2011, s. 224

Polityka 06.2012 (2845) z dnia 08.02.2012; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Zbyt głośna codzienność"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną