Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Wakacje z goblinami

Recenzja książki: Terry Pratchett, "Niuch"

Wyd. Prószyński i S-ka / materiały prasowe
Pratchett pod sporą porcją udanych dowcipów i wartkiej, trzymającej w napięciu akcji, przemyca dawkę niezbyt nachalnego dydaktyzmu

Choć „Niuch” jest 39 częścią „Świata Dysku”, to nie wydaje się, żeby czytelnicy byli cyklem Terry’ego Pratchetta znudzeni. I trudno im się dziwić – nawet jeśli angielskiemu prozaikowi zdarzały się słabsze pozycje, to szybko wracał do formy.

Bohaterem „Niucha” jest, znany z odsłon poświęconych Straży Miejskiej, komendant Samuel Vimes – człowiek, który postawił na nogi policję w Ankh-Morpork. Vimes kocha swoją pracę. Większym uczuciem darzy chyba tylko żonę, lady Sybil, kobietę bardzo mądrą i wpływową. Lady Sybil zmusza go w końcu do urlopu i wyjazdu na wieś. Jednak zamiast nudnych wakacji na miejscu czeka na Vimesa parada atrakcji czy raczej: kilka podejrzanych spraw. Tutejsza arystokracja – nieprzypadkowo przywodząca zresztą na myśl powieści Jane Austen – hołduje zasadom feudalnym. Sama stanowi prawa i je egzekwuje. Jeśli coś czyni, to wie, że ma rację. Nie interesuje jej to, że ktoś może przez to ucierpieć. A cierpią szczególnie gobliny, istoty w „Świecie Dysku” wyraźnie dyskryminowane, wykluczone ze społeczeństwa. Vimes musi się zmierzyć z własnymi przesądami i zapobiec eksterminacji goblinów.

Fikcyjny świat Pratchetta przypomina wiktoriańską Anglię, która stoi na progu wielkich zmian. Powieść można odczytywać jako antykolonialną i egalitarystyczną. Z pewnością należy ona do najlepszych odsłon „Świata Dysku”. To nie tylko świetna rozrywka, lecz również rzecz bardzo inteligentna. Pratchett pod sporą porcją udanych dowcipów i wartkiej, trzymającej w napięciu akcji, przemyca dawkę niezbyt nachalnego dydaktyzmu. Bawi czytelnika, a przy okazji uczy go tolerancji.

Terry Pratchett, Niuch, przeł. Piotr W. Cholewa, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012, s. 360

Polityka 16.2012 (2855) z dnia 18.04.2012; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Wakacje z goblinami"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną