Książki

Zabijając śmiechem

Recenzja książki: Albert Cossery, "Szyderstwo i przemoc"

materiały prasowe
Nie da się podczas lektury uniknąć pytania: czy niezajmowanie stanowiska, wymawianie się cynizmem i ironią wobec spraw dotyczących społeczeństwa, nie jest po prostu unikaniem odpowiedzialności?

Czy da się przeprowadzić rewolucję, wykorzystując jako główne narzędzie śmiech? Bohaterowie „Szyderstwa i przemocy” Alberta Cossery’ego – pochodzącego z Egiptu, a związanego z Francją pisarza, przyjaciela Jeana Geneta – udowadniają, że to możliwe. Trójka młodych mężczyzn zawsze jest o krok dalej od rządzących ich krajem, podobnym do Egiptu lat 60. Żerują na pragnieniach polityków i ich propagandzie sukcesu. Mężczyźni wychwalają władze pod niebiosa, doprowadzając do tego, że nikt już nie wierzy w rzekome przymioty gubernatora: ani on sam, ani jego najbliżsi współpracownicy, ani społeczeństwo. Heykal, Karim i Urfy ośmieszają powagę, z jaką głupota wchodzi na salony, oraz ten sam w gruncie rzeczy rodzaj zacietrzewienia i braku dystansu, jakim kieruje się opozycja wobec władzy. Jednak każdy z bohaterów posiada pewien margines powagi, po pierwsze, aby nie zostać ośmieszonym przez wspólnika, po drugie, ze strachu. Bo co, gdy okaże się, że perspektywa zabijania nieprzyjemnych emocji śmiechem, ironizowania na temat miłości czy relacji z rodziną to tylko bezskuteczne panaceum na nieradzenie sobie ze światem?

Nie da się jednak podczas lektury uniknąć pytania: czy niezajmowanie stanowiska, wymawianie się cynizmem i ironią wobec spraw dotyczących społeczeństwa, nie jest po prostu unikaniem odpowiedzialności? Okazuje się, że „boska lekkość ducha”, określenie z przedmowy Jana Gondowicza, może stać się tyleż błogosławieństwem, ile przekleństwem w próbach mocowania się ze światem.

 

Albert Cossery, Szyderstwo i przemoc, przeł. Mateusz Kwaterko, Warszawa, Wydawnictwo W.A.B., s. 195

Polityka 16.2013 (2904) z dnia 16.04.2013; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Zabijając śmiechem"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Gdzie na świecie aborcja jest legalna, a gdzie kobiety muszą ją wykonywać w podziemiu?

Co roku na świecie dokonuje się ponad 40 mln aborcji – głównie w tych krajach, gdzie poziom wiedzy na temat antykoncepcji jest niski.

Redakcja
22.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną