Książki

Tajemnica sobowtórów

Recenzja książki: Rafał Kosik, „Amelia i Kuba. Godzina duchów”

materiały prasowe
Rozrywkowo-edukacyjna pozycja dla młodszych nastolatków.

Autor najpopularniejszej rodzimej serii powieści skierowanych do nastolatków, „Felixa, Neta i Niki”, eksperymentuje. Swoje najnowsze, przeznaczone dla nieco młodszego odbiorcy dzieło nazywa dwuksiążką: składające się na nią powieści „Amelia i Kuba. Godzina duchów” oraz „Kuba i Amelia. Godzina duchów” opowiadają tę samą historię, różni je natomiast perspektywa. W jednej wydarzenia związane z wprowadzeniem się nowych mieszkańców na pewne warszawskie osiedle, a także tajemniczymi pojawieniami się sobowtórów, obserwujemy oczami tytułowego chłopca, w drugiej – dziewczynki. Rafał Kosik, wyraźniej nawet niż w swoim sztandarowym cyklu, chce bawiąc, uczyć. Sam tekst zawiera wiele przypisów tłumaczących co trudniejsze słowa, jeden z bohaterów ma zespół Aspergera, autor gloryfikuje także posiadanie pasji i głód wiedzy, podkreśla wagę relacji rodzinnych. Dorosły czytelnik znajdzie zresztą dla siebie i coś więcej, ponieważ oprócz polowania na tytułowe duchy wiele miejsca Kosik poświęca rodzinom bohaterów, a tutaj mamy już wątki pracy w wolnych zawodach czy na przykład tworzenia treści reklamowych. Efekt tego literackiego eksperymentu jest ciekawy, największą jego wadą jest natomiast to, że jeżeli ktoś zechce przeczytać obie książki, dostanie w dużej mierze powtórkę z poprzedniego tomu. Jako rozrywkowo-edukacyjna pozycja dla młodszych nastolatków się jednak sprawdza.

 

Rafał Kosik, Amelia i Kuba. Godzina duchów, Kuba i Amelia. Godzina duchów, Powergraph, Warszawa 2014, s. 280 i 256

Książki do kupienia w sklepie Polityki: Amelia i Kuba, Kuba i Amelia

Polityka 24.2014 (2962) z dnia 10.06.2014; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Tajemnica sobowtórów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Dekolonizacja Pacyfiku trwa. Jest nowe nowe państwo

20 lat po zakończeniu wojny domowej Bougainville 98 proc. uczestników referendum opowiedziało się za niepodległością. Na razie jednak trudno być optymistą, co do przyszłości tego niewielkiego kraju.

Dominik Sipiński
11.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną