Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Książki

Tajemnica sobowtórów

Recenzja książki: Rafał Kosik, „Amelia i Kuba. Godzina duchów”

materiały prasowe
Rozrywkowo-edukacyjna pozycja dla młodszych nastolatków.

Autor najpopularniejszej rodzimej serii powieści skierowanych do nastolatków, „Felixa, Neta i Niki”, eksperymentuje. Swoje najnowsze, przeznaczone dla nieco młodszego odbiorcy dzieło nazywa dwuksiążką: składające się na nią powieści „Amelia i Kuba. Godzina duchów” oraz „Kuba i Amelia. Godzina duchów” opowiadają tę samą historię, różni je natomiast perspektywa. W jednej wydarzenia związane z wprowadzeniem się nowych mieszkańców na pewne warszawskie osiedle, a także tajemniczymi pojawieniami się sobowtórów, obserwujemy oczami tytułowego chłopca, w drugiej – dziewczynki. Rafał Kosik, wyraźniej nawet niż w swoim sztandarowym cyklu, chce bawiąc, uczyć. Sam tekst zawiera wiele przypisów tłumaczących co trudniejsze słowa, jeden z bohaterów ma zespół Aspergera, autor gloryfikuje także posiadanie pasji i głód wiedzy, podkreśla wagę relacji rodzinnych. Dorosły czytelnik znajdzie zresztą dla siebie i coś więcej, ponieważ oprócz polowania na tytułowe duchy wiele miejsca Kosik poświęca rodzinom bohaterów, a tutaj mamy już wątki pracy w wolnych zawodach czy na przykład tworzenia treści reklamowych. Efekt tego literackiego eksperymentu jest ciekawy, największą jego wadą jest natomiast to, że jeżeli ktoś zechce przeczytać obie książki, dostanie w dużej mierze powtórkę z poprzedniego tomu. Jako rozrywkowo-edukacyjna pozycja dla młodszych nastolatków się jednak sprawdza.

 

Rafał Kosik, Amelia i Kuba. Godzina duchów, Kuba i Amelia. Godzina duchów, Powergraph, Warszawa 2014, s. 280 i 256

Książki do kupienia w sklepie Polityki: Amelia i Kuba, Kuba i Amelia

Polityka 24.2014 (2962) z dnia 10.06.2014; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Tajemnica sobowtórów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Co z tymi czołgami? Niemiecka prasa o kolejnym sporze Warszawy i Berlina

Spór o Leopardy, obiecane ponoć Polsce w ramach „zamiany okrężnej”, zmienił się w kolejny punkt zapalny. Sprawa rozgrywana jest przez rząd PiS jak zwykle w pełnym świetle jupiterów.

Adam Krzemiński
07.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną