Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Książki

Prawdziwe fikcje

Recenzja książki: Javier Marías, „Czarne plecy czasu”

materiały prasowe
Trzeba powiedzieć od razu, że jest to rzecz dla miłośników pisarza.

Gdzie przebiega granica między rzeczywistością a literaturą? Dlaczego śmierć jest przypadkowa, a życie niekonieczne? Wokół tych pytań ogniskują się zainteresowania Javiera Maríasa w „fałszywej powieści” – jak nazwał ją sam autor – „Czarne plecy czasu”. Podejmuje w niej, rozwija, wyjaśnia i komplikuje wątki znane z „Wszystkich dusz”, zdradzając, że „niektóre osoby zaczęły się zachowywać w prawdziwym życiu, jakby były postaciami z powieści”.

Trzeba powiedzieć od razu, że jest to rzecz dla miłośników pisarza (znajdziemy tu choćby Toby’ego Rylandsa z arcydzieła „Twoja twarz jutro”), a także dla tych, którzy dobrze odnajdują się w postmodernistycznej gmatwaninie tożsamości rodem z Philipa Rotha (szczególnie tego z mistrzowskich „Faktów” czy „Operacji Shylock”). Ale tak naprawdę patronów tej prozy jest trzech: wspomniany Amerykanin, W.G. Sebald i William Szekspir. To właśnie z tego ostatniego – podobnie jak w przypadku powieści „Serce tak białe” i „Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl” – pochodzi tytuł książki (ale przewija się tutaj nie tylko „Burza”, także „Otello”). Do Sebalda przybliża zaś Hiszpana twórcza metoda – tropienie dziwacznych biografii, włączanie zdjęć do tekstu, rozważania na temat natury ludzkich poznania i pamięci. Oczywiście nie można powiedzieć, że Marias, tropiąc dzieje pisarzy Gawswortha i Ewarta czy przyglądając się akademickiemu środowisku z Oxfordu, kogokolwiek naśladuje. Jego meandrująca, ale precyzyjna fraza jest rozpoznawalna od pierwszej linijki. Podobnie jak charakterystyczna dla Hiszpana przenikliwość.

 

Javier Marías, Czarne plecy czasu, przeł. Tomasz Pindel, Sonia Draga, Katowice 2014, s. 376

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 47.2014 (2985) z dnia 18.11.2014; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawdziwe fikcje"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Czy oddawać Ukrainie polskie patrioty? NATO naciska, presja rośnie, Warszawa odmawia

Międzynarodowa presja na Polskę nie maleje – zapewne będzie rosła do szczytu w Waszyngtonie, któremu potrzeba „sukcesu". W którymś momencie Warszawa może być nawet napiętnowana za opór, zwłaszcza jeśli na podarowanie Ukrainie świeżo kupionych patriotów zdecydują się Rumunia lub Szwecja.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
14.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną