Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Królestwo bloków

Recenzja książki: Dominika Słowik, „Atlas: Doppelganger”

materiały prasowe
Nieczęsto zdarza się taka opowieść, która potrafi całkowicie zawładnąć czytelnikiem.

I nie chodzi o wartką akcję czy zagadkę kryminalną, ale o język i świat, który powstaje na naszych oczach. Taka jest właśnie debiutancka powieść 26-letniej Dominiki Słowik. Historie, które opowiada, są pozbawione wielkich liter, ale już po chwili przestaje ich brakować. Nawet ortografia i składnia podporządkowują się tutaj opowieści. Rzecz rozgrywa się w latach 90. na osiedlu, które przypomina wszystkie polskie osiedla z tamtego czasu. Narratorka odwiedza Annę i jej dziadka, marynarza, króla życia i króla bloków. Słucha jego opowieści o podróżach, ogląda mapy nieznanych lądów. Z czasem dziadek zajmuje coraz więcej miejsca w tej historii. Opowieść rozgałęzia się, mamy dwa równoległe nurty, cała książka składa się z rozmaitych odbić. Tytułowy sobowtór – doppelganger – ma tu wiele znaczeń, nie tylko podwójnych postaci, wątków, ale i podwójnych światów. Blokowiska też są dwa. Drugi nurt opowieści rozgrywa się na innym, niemal zupełnie opustoszałym osiedlu, na którym mieszka już tylko dziadek i kilka osób. Słowik zamiast częstej dziś pokoleniowej opowieści o dzieciach z osiedla tworzy z rozpadających się bloków mityczną, schulzowską krainę literacką. Początkowe partie książki to jedne z najlepszych obrazów bloków, jakie powstały w literaturze. Labirynt mieszkań i korytarzy odzwierciedla labirynt języka. Blokowisko nie jest obrazem podziałów społecznych, ale równorzędnym bohaterem, który żyje swoim życiem. A książka Słowik staje się też opowieścią o sile literatury, o nieokiełzanym żywiole, który przekształca znaną rzeczywistość w fantastyczne światy, o których nie mieliśmy pojęcia.

Dominika Słowik, Atlas: Doppelganger, Znak, Kraków 2015, s. 350

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 13.2015 (3002) z dnia 24.03.2015; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Królestwo bloków"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Pomówmy o telefobii. Dlaczego młodzi tak nie lubią dzwonić? Problem widać gołym okiem

Chociaż młodzi niemal rodzą się ze smartfonem w ręku, zwykła rozmowa telefoniczna coraz częściej budzi w nich niechęć czy wręcz lęk.

Joanna Podgórska
07.12.2025
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną